Incel: I za całe zło tego świata... Samotność wbrew woli

Incel: I za całe zło tego swiata... Samotność wbrew woli


Ostatnio otwieram blogową skrzynkę mailową, którą w ostatnim czasie po prostu olałem. Zobaczyłem tam wiadomość od Artura, który napisał, że jest "incelem", jest nieszczęśliwy i zaczyna coraz bardziej nienawidzić kobiet, bo "odrzucają go dla tych przystojnych".

"Panie, jak myśmy się kochali...", czyli w poszukiwaniu związków z wartościami

"Panie, jak myśmy się kochali...", czyli w poszukiwaniu związków z wartościami

Nie trzeba być specem, magikiem czy kimś innym, by zauważyć dokąd zmierza współczesne pokolenie i dziewczyny, których wartości zupełnie odbiegają od chociażby tego, co było w Polsce nawet te 20-30 lat temu. Wulgarne, atencyjne, wyuzdane i chamskie kusicielki, tak samo wewnątrz, jak i na zewnątrz... To samo mężczyźni - mściwi, bez szacunku i wartości na cokolwiek...

Jak zakochać się w pięć minut?

Jak zakochać się w pięć minut?

Czy w dzisiejszych czasach możliwa jest prawdziwa miłość w prawdziwe 5 minut? Okazuje się, że można się o tym przekonać na "własnej skórze". O co chodzi? Mowa oczywiście o takim terminie jak "Speed Dating". A co i jak - poniżej.

Odporność na związki i uczucia

Odporność na związki i uczucia

Zastanawialiście się kiedyś, jak to jest, że niektóre osoby mają wszelkie "amory" i inne zaloty mające na celu wiadomo co, po prostu w dupie? Tych właśnie osób jest ostatnio coraz więcej. Czy Ty jesteś odporną osobą na wszystko, co związane ze związkami?

Chorobliwa zazdrość i Twoja głupota - to się ze sobą łączy

Chorobliwa zazdrość i Twoja głupota - to się ze sobą łączy
I jest - wjeżdża kolejny wpis na bloga. Nie wiem, czy czekaliście na niego, czy też nie, ale w każdym bądź razie przygotowałem tekst, w którym ponownie zajmę się tym, co ważne. Jest to coś, o czym słyszy się niezwykle często.

Jest miłość - jest i zazdrość?


Chorobliwa zazdrość i Twoja głupota - to się ze sobą łączy
O chorobliwej zazdrości już tutaj pisałem - rok temu w sierpniu (czytaj tutaj: Kiedy zazdrość staje się chorobliwa?). Teraz jednak to będzie zupełnie inny tekst. Bo i po co miałbym powielać treści i tworzyć dosłownie to samo. No właśnie. Mówi się, że bez zazdrości nie ma miłości. Okej, to rozumiem ja, Ty, Twoja sąsiadka. W porządku. Pamiętajmy jednak, że tutaj chodzi o zazdrość zdrową. "A to jest taka?" Owszem - jest. Ona pokazuje, że drugiej połówce zależy, że nie jest obojętna, że boi się odtrącenia (o ile jakoś to brzmi). To wszystko jak najbardziej mieści się w zdrowych granicach. Ale uwaga: z miejsca "normalności", bliska już droga, aby - nawet całkowicie przypadkowo - przejść do zazdrości chorobliwej, natrętnej. Wtedy to już jasny sygnał: CZAS SIĘ OGARNĄĆ. I Ty możesz tego nawet nie odczuwać, że wkroczyłeś w strefę numer dwa. Dla Ciebie to będzie normalne "troszczenie się" i wszystko, co fajne. A właśnie jest zupełnie inaczej. I druga połówka, zamiast czuć więź i uczucie, będzie się powoli, acz systematycznie odsuwać. A taki związek nie przetrwa wówczas i zakończy się. Po prostu. Ale to akurat nie powinno wcale dziwić. Chorobliwa zazdrość zniszczy każdego. Ile można robić chore "jazdy" bez większego powodu i tylko szukać okazji do ataku? To jest wręcz porażające. To są fakty. Nie znam osobiście żadnego związku, który przetrwał dłużej w takim układzie i w takiej chorej atmosferze. To niszcząca maszynka. I dopóki nie pojawi się chociażby gram chęci poprawy, taka osoba będzie niszczyć swój drugi, piąty, czy dwudziesty związek. No tak jest. Czy to śmieszne? Trochę tak, bo co innego gdyby tak zachowywały się dzieci, a co innego gdy mamy do czynienia z dorosłymi. Kabaret. Przez duże "K".

Brak zaufania?

Czasami tak sobie myślę, że skoro ktoś już cierpi na chorobliwą zazdrość, to czemu to ogólnie ma prowadzić. To tylko i wyłącznie dowodzi braku... zaufania. Po cholerę wiązać się z kimś, jeśli i tak tej osobie nie będziemy w stanie ufać? Albo wóz, albo przewóz. Proste. To lepiej bądź sobie sam i nie psuj nikomu humoru. Zaufanie to podstawa udanego związku. Szkoda, że nie każdy to rozumie. Wielka szkoda. No, ale cóż...
Chorobliwa zazdrość i Twoja głupota - to się ze sobą łączy
fot. Pinterest

Każdy z nas jest inny, zupełnie inny. Ale kurczę, nie można dać się zwariować. Albo ufasz, albo nie. Może i faktycznie mogę sobie gadać tutaj (a w zasadzie pisać), a naprawdę jest ciężej, ale spójrzcie tak na siebie teraz i odpowiedzcie na proste pytanie: Czy ja nie męczę swojej drugiej połówki?
To ważne pytanie, nawet bardziej niż myślicie. Nie śledź swojego partnera, nie wchodź mu na głowę, nie kontroluj nawet wtedy gdy śpi. Każdy z nas ma swoje pasje, hobby, kumpli i najprościej w świecie chce odpocząć od czasu do czasu. Naprawdę, gdyby moja partnerka była o wszystko (dosłownie) zazdrosna, nie chciałbym jej dłużej widzieć na oczy i prędzej bym pomyślał, że nieźle oszalała. Nie lepiej załatwić wszystko na spokojnie? Spójrzcie na to tak: Jeśli Twoja druga połówka ma Cię zdradzić, to... i tak to zrobi. Na nic zdadzą się Twoje głupie gierki, podchody, szpiegowanie, czytanie po kryjomu wiadomości SMS czy z Fejsa. To będzie nic. A tak, jeśli Wasz ukochany czy ukochana Was zdradzi, pójdzie sobie do innej osoby, przynajmniej będziecie mieć pewność, że trafiliście na ewidentnie zgniłe jabłko, którego nie warto było próbować i nie było warte przede wszystkim Was samych.
Związek to uczucie i zaangażowanie się na poważnie, na sto procent, dwóch dorosłych osób. Osób wiedzących, czego chcą. Dopóki tego nie zrozumiesz, będziesz w ciemnej, za przeproszeniem, dupie. I nie zmieni się nic, dopóki nie zmienisz się Ty.

Niska samoocena

Sporo się mówi o tym, że chorobliwa zazdrość jest w dosyć dużym stopniu uwarunkowana następstwem niskiej samooceny. Nie potrafimy uwierzyć, że mamy przy sobie drugą połówkę, obawiamy się, że w jednej sekundzie stracimy to wszystko, co posiadamy obecnie. Tu i teraz. I że będziemy sami. Forever Alone - wiecie, o co chodzi.
Dowartościowywanie drugiego człowieka to też katorga już w pewnej chwili. Ile można powtarzać ciągle tego samego, przekonywać, a owa osoba i tak powie, że kłamiecie, że jest - znowu przepraszam najmocniej - chujowo? Nie da się, to już wiecie.
Odpocznij, zajmij się sobą, daj trochę wolnego czasu partnerowi. To zbuduje fajną atmosferę, która następnie przełoży się na Wasze dalsze relacje. Fajniej? Oczywiście, że tak.

Podsumowując już - zazdrość chorobliwa jest głupotą, bo można nad tym zapanować całkowicie. I sami jesteśmy sobie winni, jeśli wszystko zajdzie za daleko. Jak w tytule - chorobliwa zazdrość łączy się właśnie z głupotą.

Dajcie oczywiście znać, co sądzicie na temat powyższego tekstu. Może byliście lub jesteście w takim związku, gdzie króluje wręcz zazdrość? Może zechcecie podzielić się tekstem ze znajomymi? ツ

Chorobliwa zazdrość i Twoja głupota - to się ze sobą łączy

Dlaczego wolisz skurwiela, który i tak Cię skrzywdzi?

Wow, trochę czasu minęło od ostatniego mojego wpisu tutaj, ale jestem znowu. Tym razem opiszę coś, co już zauważyłem niejednokrotnie, zauważacie pewnie i Wy. Po krótce: o tym, dlaczego dziewczyny są tak dziwnie schematyczne w tych dziwnych schematycznych czasach.

Dlaczego wolisz skurwiela, który i tak Cię skrzywdzi?

Kochaj mnie jak w 1930...

Kochaj mnie jak w 1930...

Czas na wspominki i porównania. Wiem, że nie każdy z Was to lubi, ale cóż, może polubicie jednak. W nowym tekście chcę zająć się naprawdę ciekawym tematem. Tematem miłości, tej obecnej i tej, z chociażby lat 30-tych XX. wieku. 

Pokaż dupę, a powiem Ci, ile jesteś warta...

Znowu stereotypy, ale nie do końca. No i znowu trochę kontrowersyjnie, coś ostatnio dosyć często, ale to nic. Jak już wiecie z poprzednich wpisów, mogę poruszać wszelakie tematy, od tych lekkich po te ciężkie. Oto przed Wami kolejny efekt. I cieszcie się, że napisałem tekst - niektórym powoli tego brakowało, sesje i recenzje to jednak nie to - tak mi pisaliście. Cieszę się, że przyzwyczajacie się do mojej "twórczości".

MIŁOŚĆ. OD SINGLA PO MAŁŻEŃSTWO [E-BOOK]


Przygotowałem dla Was wszystkich e-book'a. Mam nadzieję, że będziecie po niego sięgać i się Wam po prostu przyda. Link do jego pobrania, w pliku PDF, znajdziecie na koniec tego wpisu. Zapraszam.

Co mówią single o... byciu singlem?


Związek to miłość, cudowność i wszystko naj, naj, naj. A jak mają się osoby, które z różnych powodów są same i nie posiadają swojej drugiej połówki? No właśnie, na pewno jesteście ciekawi, dlatego też udało mi się znaleźć kilka osób, w różnym wieku, które zechciały podzielić się swoimi doświadczeniami.

Kto ma zrobić ten pierwszy krok?


Często ludzie, którzy spotykają się z drugą osobą, nie wiedzą, czy zrobić ten pierwszy krok ku czemuś więcej, czy może czekać na ruch ze strony przeciwnej. No właśnie - kto ma wyjść z inicjatywą jako pierwszy i czy ma to ogólnie znaczenie?

Święto dla par, smutek dla samotnych?


Jeżeli czytacie ten tekst, już jest po święcie zakochanych, czyli walentynkach. Dlaczego oddaję go już po tym wszystkim? Po prostu, jakiegoś szczególnego powodu nie mam, a dzień różnicy nie czyni wielkiej... różnicy. Tak więc, nie przedłużając zbędnie już, zabieram Was w moje przemyślenia na temat tytułowy.

Alfabet mężczyzny wzorowego


Postanowiłem napisać post odbiegający nieco od tego, co dotąd na moim blogu się pojawiało. Dlatego też macie możliwość przeczytania... alfabetu. Tak, alfabetu - mężczyzny wzorowego. Mógłbym napisać "idealnego", ale jak często powtarzam - ludzi idealnych po prostu nie ma. Tekst dla płci obu.

Zdrada niejedno ma imię...


Zdrady - coś, co boli, jest najczęściej przejmujące i smutne. W wielu związkach, mamy z nimi do czynienia. Dlaczego zdradzamy i jak to usprawiedliwiamy? Większość (o ile nie wszystkie) uzasadnień jest wręcz żenująca.

Do wszystkich pseudo-facetów, dla których kobieta nic nie znaczy


Niektórzy blogerzy i ogólnie ludzie, nie lubią zajmować się tematami i sytuacjami w życiu trudnymi. A pamiętajmy, że przecież to te sytuacje wymagają odpowiedzi w szczególności, wyciągnięcia wniosków. Jeśli momentami język mój pisany zmieni się na wulgaryzmy, to szczerze - przepraszam. Tekst jest dla wszystkich, o facetach, którzy facetami są tylko i wyłącznie na papierze.

Gdy myślisz, że to ten jedyny, a on nie okazuje uczuć


O związkach i partnerstwie już trochę nie pisałem, ale tak, jak obiecałem, tak też czynię. Przed Wami tekst o tym, jak ważne jest w związku okazywanie uczuć. Niektórym wydaje się, że to nic, mały dodatek i tyle. Prawda jest jednak taka, że bez tego ani rusz.

Jakich kobiet nie lubią mężczyźni?


No właśnie. Jakich kobiet nie lubią mężczyźni? Znowu zagłębie się w schematyczność. Ideały nie istnieją, ale może warto, aby kobiety wiedziały, czego płeć męska w nich szczególnie nie lubi? Wiadomo, jesteście kochane i słodkie, ale każdy ma swoje gorsze strony. 3, 2, 1... Start!

Czy mężczyźni boją się atrakcyjnych kobiet?


No właśnie. Dlaczego mężczyźni boją się kontaktu z atrakcyjną kobietą? Co się dzieje w ich głowach i czym się kierują? Na te pytania postaram się odpowiedzieć w tym tekście, który dla Was przygotowałem.

Opowieść trzecia: Dlaczego mnie nie kochasz?


Już jakiś czas nie było żadnych opowieści na moim blogu, dlatego też macie możliwość lektury trzeciego opowiadania w historii "LBPW", mam nadzieję, że spodoba się Wam przynajmniej tak samo, jak dwa poprzednie. Nie zabierając już czasu, czytajcie, komentujcie, jeśli chcecie dzielcie się tym tekstem. Czy ma on w sobie ukryte tak zwane "drugie dno"? Tak, na pewno. Musi mieć, ma dawać refleksje. Po jego przeczytaniu wyciągnijcie kolejne wnioski. A teraz po kawkę, herbatkę, ciastko i delektujcie się tym, co Wam przygotowywałem w pocie czoła. Aha, moim bohaterem jest tym razem przedstawiciel płci męskiej.

O jakich facetach marzą kobiety?


Każdy z nas miewa myśli. Myśli przeróżne, lepsze i te gorsze. Czasami wyobrażamy sobie ten "ideał", osobę praktycznie bez skazy i nawet jednej ryski. Osobę, z którą moglibyśmy być. Wiem, ideałów nie ma, ale dla każdego z nas, to jedno słowo znaczy co innego. A więc, o jakich facetach marzą kobiety? Tak, tekst jest dla obu płci.

MOJE SOCIAL MEDIA

INSTAGRAM