RubGrub - czyli wibrator... zamawiający pizzę po orgaźmie

RubGrub - czyli wibrator... zamawiający pizzę po orgaźmie

Cały czas jesteśmy zaskakiwani różnymi nowymi, wprowadzanymi na rynek, produktami i nowościami, które posiadają takie funkcje, o których niegdyś mogliśmy tylko pomarzyć. Auta, które same parkują, odkurzacze, które same sprzątają czy.... wibrator, który zamówi Ci automatycznie pizzę. Tak, to nie jest żart - taki gadżet powstał w Stanach Zjednoczonych i to o nim będzie ten wpis. Dość nietypowo, prawda?

Świeżaki w akcji, czyli II Wojna Świeżakowa

Świeżaki w akcji, czyli II Wojna Świeżakowa

Świeżaki ponownie zapanowały Polską i naszymi obywatelami. Zapanowały to dobre słowo. Czas sobie odpowiedzieć na kilka nurtujących, nie tylko mnie, pytań dotyczących pluszaków z "Biedronki".

Chorobliwa zazdrość i Twoja głupota - to się ze sobą łączy

Chorobliwa zazdrość i Twoja głupota - to się ze sobą łączy
I jest - wjeżdża kolejny wpis na bloga. Nie wiem, czy czekaliście na niego, czy też nie, ale w każdym bądź razie przygotowałem tekst, w którym ponownie zajmę się tym, co ważne. Jest to coś, o czym słyszy się niezwykle często.

Jest miłość - jest i zazdrość?


Chorobliwa zazdrość i Twoja głupota - to się ze sobą łączy
O chorobliwej zazdrości już tutaj pisałem - rok temu w sierpniu (czytaj tutaj: Kiedy zazdrość staje się chorobliwa?). Teraz jednak to będzie zupełnie inny tekst. Bo i po co miałbym powielać treści i tworzyć dosłownie to samo. No właśnie. Mówi się, że bez zazdrości nie ma miłości. Okej, to rozumiem ja, Ty, Twoja sąsiadka. W porządku. Pamiętajmy jednak, że tutaj chodzi o zazdrość zdrową. "A to jest taka?" Owszem - jest. Ona pokazuje, że drugiej połówce zależy, że nie jest obojętna, że boi się odtrącenia (o ile jakoś to brzmi). To wszystko jak najbardziej mieści się w zdrowych granicach. Ale uwaga: z miejsca "normalności", bliska już droga, aby - nawet całkowicie przypadkowo - przejść do zazdrości chorobliwej, natrętnej. Wtedy to już jasny sygnał: CZAS SIĘ OGARNĄĆ. I Ty możesz tego nawet nie odczuwać, że wkroczyłeś w strefę numer dwa. Dla Ciebie to będzie normalne "troszczenie się" i wszystko, co fajne. A właśnie jest zupełnie inaczej. I druga połówka, zamiast czuć więź i uczucie, będzie się powoli, acz systematycznie odsuwać. A taki związek nie przetrwa wówczas i zakończy się. Po prostu. Ale to akurat nie powinno wcale dziwić. Chorobliwa zazdrość zniszczy każdego. Ile można robić chore "jazdy" bez większego powodu i tylko szukać okazji do ataku? To jest wręcz porażające. To są fakty. Nie znam osobiście żadnego związku, który przetrwał dłużej w takim układzie i w takiej chorej atmosferze. To niszcząca maszynka. I dopóki nie pojawi się chociażby gram chęci poprawy, taka osoba będzie niszczyć swój drugi, piąty, czy dwudziesty związek. No tak jest. Czy to śmieszne? Trochę tak, bo co innego gdyby tak zachowywały się dzieci, a co innego gdy mamy do czynienia z dorosłymi. Kabaret. Przez duże "K".

Brak zaufania?

Czasami tak sobie myślę, że skoro ktoś już cierpi na chorobliwą zazdrość, to czemu to ogólnie ma prowadzić. To tylko i wyłącznie dowodzi braku... zaufania. Po cholerę wiązać się z kimś, jeśli i tak tej osobie nie będziemy w stanie ufać? Albo wóz, albo przewóz. Proste. To lepiej bądź sobie sam i nie psuj nikomu humoru. Zaufanie to podstawa udanego związku. Szkoda, że nie każdy to rozumie. Wielka szkoda. No, ale cóż...
Chorobliwa zazdrość i Twoja głupota - to się ze sobą łączy
fot. Pinterest

Każdy z nas jest inny, zupełnie inny. Ale kurczę, nie można dać się zwariować. Albo ufasz, albo nie. Może i faktycznie mogę sobie gadać tutaj (a w zasadzie pisać), a naprawdę jest ciężej, ale spójrzcie tak na siebie teraz i odpowiedzcie na proste pytanie: Czy ja nie męczę swojej drugiej połówki?
To ważne pytanie, nawet bardziej niż myślicie. Nie śledź swojego partnera, nie wchodź mu na głowę, nie kontroluj nawet wtedy gdy śpi. Każdy z nas ma swoje pasje, hobby, kumpli i najprościej w świecie chce odpocząć od czasu do czasu. Naprawdę, gdyby moja partnerka była o wszystko (dosłownie) zazdrosna, nie chciałbym jej dłużej widzieć na oczy i prędzej bym pomyślał, że nieźle oszalała. Nie lepiej załatwić wszystko na spokojnie? Spójrzcie na to tak: Jeśli Twoja druga połówka ma Cię zdradzić, to... i tak to zrobi. Na nic zdadzą się Twoje głupie gierki, podchody, szpiegowanie, czytanie po kryjomu wiadomości SMS czy z Fejsa. To będzie nic. A tak, jeśli Wasz ukochany czy ukochana Was zdradzi, pójdzie sobie do innej osoby, przynajmniej będziecie mieć pewność, że trafiliście na ewidentnie zgniłe jabłko, którego nie warto było próbować i nie było warte przede wszystkim Was samych.
Związek to uczucie i zaangażowanie się na poważnie, na sto procent, dwóch dorosłych osób. Osób wiedzących, czego chcą. Dopóki tego nie zrozumiesz, będziesz w ciemnej, za przeproszeniem, dupie. I nie zmieni się nic, dopóki nie zmienisz się Ty.

Niska samoocena

Sporo się mówi o tym, że chorobliwa zazdrość jest w dosyć dużym stopniu uwarunkowana następstwem niskiej samooceny. Nie potrafimy uwierzyć, że mamy przy sobie drugą połówkę, obawiamy się, że w jednej sekundzie stracimy to wszystko, co posiadamy obecnie. Tu i teraz. I że będziemy sami. Forever Alone - wiecie, o co chodzi.
Dowartościowywanie drugiego człowieka to też katorga już w pewnej chwili. Ile można powtarzać ciągle tego samego, przekonywać, a owa osoba i tak powie, że kłamiecie, że jest - znowu przepraszam najmocniej - chujowo? Nie da się, to już wiecie.
Odpocznij, zajmij się sobą, daj trochę wolnego czasu partnerowi. To zbuduje fajną atmosferę, która następnie przełoży się na Wasze dalsze relacje. Fajniej? Oczywiście, że tak.

Podsumowując już - zazdrość chorobliwa jest głupotą, bo można nad tym zapanować całkowicie. I sami jesteśmy sobie winni, jeśli wszystko zajdzie za daleko. Jak w tytule - chorobliwa zazdrość łączy się właśnie z głupotą.

Dajcie oczywiście znać, co sądzicie na temat powyższego tekstu. Może byliście lub jesteście w takim związku, gdzie króluje wręcz zazdrość? Może zechcecie podzielić się tekstem ze znajomymi? ツ

Chorobliwa zazdrość i Twoja głupota - to się ze sobą łączy

Dlaczego wolisz skurwiela, który i tak Cię skrzywdzi?

Wow, trochę czasu minęło od ostatniego mojego wpisu tutaj, ale jestem znowu. Tym razem opiszę coś, co już zauważyłem niejednokrotnie, zauważacie pewnie i Wy. Po krótce: o tym, dlaczego dziewczyny są tak dziwnie schematyczne w tych dziwnych schematycznych czasach.

Dlaczego wolisz skurwiela, który i tak Cię skrzywdzi?

Czy prawdziwy macho to prawdziwa pizda?

Kolejny raz Was zaskoczę! A co mi tam. Tytuł dla klików? Nic z tych rzeczy. Po prostu chcę poruszyć kolejny ważny temat, znowu powyżywać się po przedstawicielach mojej płci i... tyle. Nie przygotowuję Wam tym razem żadnej piosenki w tekście. Coś do picia Wam wystarczy w zupełności. Może Jagermeister?

Perfekcyjna kobieta to suka. Recenzja książek


Już w marcu dotarły do mnie z Wydawnictwa Feeria dwie książki do recenzji. Jednak nie miałem zbytnio czasu, by się nimi "zająć", ale już jest. O jakie tytuły chodzi? O francuski Bestseller. "Perfekcyjna kobieta to suka" i "Perfekcyjna kobieta to suka 2. Powrót". Postanowiłem, że nie będę tych tytułów rozdzielał i wszystko napiszę w jednym poście.

Piękno niejedno ma imię! - podsumowanie projektu


Już jakiś czas temu postanowiłem wesprzeć w mediach bardzo fajny projekt, który bardzo szybko mi się spodobał. Nazywa się on "Piękno niejedno ma imię" i ma pokazywać piękno każdej z Was, naturalne i przede wszystkim... swoje własne, nie skopiowane od kogoś innego.

Pin-up girl wśród dziewczyn współczesnych?


Ostatnio naszło mnie na poruszenie takiego fajnego tematu na blogu. Tematu niejakich "Pin-up girl". Z pewnością wiele z Was zastanowi się, o kim mowa. W tym tekście znajdziecie odpowiedź na nurtujące pytanie, a także poruszę kwestię dziewczyn współczesnych.

Od diety do kłopotu, czyli młodzi ludzie kontra anoreksja


Nie będę się w tym tekście rozpisywał, bo nie to jest moim celem. Szybko przedstawię kolejny problem, z jakim często zmagają się młode dziewczyny (choć nie tylko). O czym mowa? O anoreksji i innymi czynnikami z nią związanymi. Udało mi się zadać kilka pytań dziewczynie, która otwarcie mówi, że nie choruje na jadłowstręt, a na nadmierne spalanie kalorii. O co z tym chodzi? Przeczytacie o tym niżej.

Przedpremierowo: 'Jego wysokość penis' Volkera Wittkampa - recenzja

Przedpremierowo: 'Jego wysokość penis' Volkera Wittkampa - recenzja

Było mi bardzo miło, gdy łódzkie Wydawnictwo Feeria zgłosiło się do mnie w sprawie recenzji nowej książki w swojej kolekcji. Gdy tylko ujrzałem, o jaki tytuł chodzi, przeczytaniu próbki, wiedziałem, że to jest "to", że to nie będzie zwykła lektura i zwykły tytuł. Jest to moja pierwsza, choć na pewno nie ostatnia, recenzja książki na moim blogu. Zaczynamy.

Kto ma zrobić ten pierwszy krok?


Często ludzie, którzy spotykają się z drugą osobą, nie wiedzą, czy zrobić ten pierwszy krok ku czemuś więcej, czy może czekać na ruch ze strony przeciwnej. No właśnie - kto ma wyjść z inicjatywą jako pierwszy i czy ma to ogólnie znaczenie?

Żyj jak księżniczka, ale... nią nie bądź


Sam tytuł może zaskakiwać. Jednak po przeczytaniu tego tekstu, dowiecie się, o co mi chodzi i o czym mowa będzie. A skąd ogólnie wziął mi się pomysł na taki wpis? Po prostu. Pojawił się w głowie.

Gdy myślisz, że to ten jedyny, a on nie okazuje uczuć


O związkach i partnerstwie już trochę nie pisałem, ale tak, jak obiecałem, tak też czynię. Przed Wami tekst o tym, jak ważne jest w związku okazywanie uczuć. Niektórym wydaje się, że to nic, mały dodatek i tyle. Prawda jest jednak taka, że bez tego ani rusz.

Pomysły na prezenty dla niego, dla niej i dla dzieci


Święta coraz bliżej. Powoli pojawiają się ozdoby, choinki i wprowadzane zostają specjalne promocje w sklepach. Ale... co z prezentami? Bardzo często zachodzimy w głowę, co komu kupić, by obdarowana osoba była przede wszystkim zadowolona. Prezentuję taki dosyć szybki wpis-poradnik z propozycjami prezentów dla mężczyzny, kobiety i dziecka.

Jakich kobiet nie lubią mężczyźni?


No właśnie. Jakich kobiet nie lubią mężczyźni? Znowu zagłębie się w schematyczność. Ideały nie istnieją, ale może warto, aby kobiety wiedziały, czego płeć męska w nich szczególnie nie lubi? Wiadomo, jesteście kochane i słodkie, ale każdy ma swoje gorsze strony. 3, 2, 1... Start!

Pozdrowienia dla dziewczyn, które... mnie omijają


Hmmm, tekst nieco w innym stylu napisany, niż te poprzednie. Dostałem maila od dziewczyny, która napisała, że zna takich facetów, którzy traktują ją jak powietrze, choć na portalach społecznościowych piszą z nią i nie mają żadnych problemów. I ja sobie uświadomiłem, że ja mam tak samo. Dlatego napisałem tekst o dziewczynach, które... mnie omijają. Tak, omijają. I właśnie zastanowię się, dlaczego są takie przypadki. Pewnie i Wy, macie podobnie (oczywiście nie wszyscy): kobiety z omijającymi mężczyznami i na odwrót. Także zaczynamy!

Czy mężczyźni boją się atrakcyjnych kobiet?


No właśnie. Dlaczego mężczyźni boją się kontaktu z atrakcyjną kobietą? Co się dzieje w ich głowach i czym się kierują? Na te pytania postaram się odpowiedzieć w tym tekście, który dla Was przygotowałem.

Jak mężczyźni w Polsce postrzegają kobiety ze świata?


Nad tekstem myślałem krótko. Sam w sobie jest on jakiś taki inny. Zająłem się postrzeganiem przedstawicielek płci pięknej z kilku stron świata przez mężczyzn z naszego kraju. Na początku macie kilka krajów, później kontynenty kontynenty. Z jakiej części świata, są te najfajniejsze panie?

O jakich facetach marzą kobiety?


Każdy z nas miewa myśli. Myśli przeróżne, lepsze i te gorsze. Czasami wyobrażamy sobie ten "ideał", osobę praktycznie bez skazy i nawet jednej ryski. Osobę, z którą moglibyśmy być. Wiem, ideałów nie ma, ale dla każdego z nas, to jedno słowo znaczy co innego. A więc, o jakich facetach marzą kobiety? Tak, tekst jest dla obu płci.

Jak wygląda życie seksualne kobiet w Polsce?


Myślałem, myślałem i wreszcie wymyśliłem. Stworzyłem ankietę z ośmioma pytaniami obowiązkowymi i jednym nieobowiązkowym. Ankieta była skierowana wyłącznie do kobiet, wiek nie był dla mnie ważny, a na podstawie ankiet, powstały wyniki, które przedstawiam w tym tekście. Dodam, że ankietę wypełniło łącznie grono 50 kobiet, czyli tyle ile chciałem. Dziękuję tej 50-tce za poświęcony czas. Ankietę robiłem w systemie Survio. Ankiety tworzy się tam bardzo łatwo, a wyniki są czytelne. Ale starczy już tego gadania.

MOJE SOCIAL MEDIA

INSTAGRAM