"Przygarnij kropka", czyli symbol marketingowego sukcesu [KIEDYŚ TO BYŁO #2]

"Przygarnij kropka", czyli symbol marketingowego sukcesu [KIEDYŚ TO BYŁO #2]
Przed Wami drugi odcinek serii "Kiedyś to było". Tym razem chciałbym przypomnieć Wam coś, co wspomina dużo osób. Jednocześnie na ten temat powstało równie sporo opinii. Przed Wami krótka, acz konkretna historia akcji "Przygarnij kropka".

Charakterystyczny niebieski radosny stworek (przedstawiany jako przybysz z kosmosu) był stworzony przez stację TVN w 2002 roku. Akcja trwała jesienią także w 2003 roku. "Przygarnij kropka" był akcją ogólnopolską, można rzec, że nawet konkursem, który okazał się prawdziwym strzałem w dziesiątkę. Malutkiego, okrągłego stworka (kształt loga stacji) można było otrzymać nabywając np. określone produkty, bardzo zaangażowana była w to także ówczesna Idea (obecnie Orange), stacja Shell czy Kodak.
W tamtym okresie pojawiały się oczywiście reklamy akcji.

"Pewnego dnia zgasło słońce. Kropki uciekły przed ciemnością w poszukiwaniu światła. Przybywają na ziemię. Pomóż im przetrwać." - mogliśmy usłyszeć.

Gdy już mieliśmy swojego własnego "kropka", wystarczyło go po prostu nakleić na ekran telewizora w określonym czasie i wskazanym czerwoną kropką miejscu (tam gdzie logo TVN, w górnym prawym rogu). We wszystkim tym chodziło o to, by owego stworka odpowiednio "naświetlić", a następnie wysłać go do siedziby stacji. Tam losowano nagrody rzeczowe, pieniężne, a nawet... samochody. Oczywiście "kropka" należało naświetlać wówczas, gdy emitowane były specjalne programy i bloki reklamowe. Pozwoliło to stacji na zyskanie większej oglądalności i oczywiście lepszych przychodów z reklam. A chętnych, by wziąć udział w zabawie, nie brakowało. O tym nieco później.


Akcja marketingowa, bo tak należy ją traktować, budzi do dziś różne opinie. Większość oczywiście mówi, iż niebieskiego przybysza z kosmosu nie dało się w żaden sposób naświetlić (no bo jak?), a inni twierdzą, że można to było uczynić poprzez odpowiednie naświetlanie lampą. Faktem jest jednak, że dziś z całą pewnością podobna akcja nie miałaby racji bytu.
Na jednym forum udało mi się odnaleźć posty użytkowników, którzy w październiku 2003 roku przedstawiali swoje opinie na temat całej akcji.

Można tam przeczytać (pisownia oryginalna):
"- moim zdaniem ten kropek to jest jedna wielka lewizna, moim zdaniem to ma dzialac jak przekaz pod progowy, na tym kropku jest jakas reklama, np pasty signal, ogladajac tv z tym kropkiem pozornie nie zauwazamy tej reklamy ale ona dziala na nasza podswiadomosc w taki sposob ze podczas kupowania w sklepie pierwsza anzwa pasty ktora nam przyjdzie na mysl to ta z kropka....
moim zdaniem te naswietlanie to taka sciema...."
Kolejny użytkownik informował o innym, niż zalecany, sposobie "naświetlania" malutkiego kółeczka (pisownia również oryginalna):
"- no kropek to faktycznie bardzo skomplikowane urzadenie . głwonie działa na zasadzie fuzji atomów :D:D::D:D: a co tam jest do rozbierania. z doświadczenia wiem ze najszybciej kropka naświetlić. lamką 100W zaróweczka przykładasz kropka na odległosć ok 5 cm 3 sekundy i gotowe .mozna hurtowo tak robić :D update tylko się zastanawiam PO cO TO Komu.:D"
"Kropek" bez wątpienia, co by nie mówić, jest symbolem udanej akcji marketingowej. Wydano - uwaga - ponad 10 milionów okrągłych stworków. A jakie jest Wasze zdanie?

Pamiętam jak dziś, gdy mama z siostrą pewnego dnia przynosiły jednego "Kropka" i z niesamowitą wówczas chęcią przyczepiałem go do ekranu TV. Wielkie emocje temu towarzyszyły, rok 2002. I to "Nie przebiegaj koło telewizora, bo Kropek odpadnie!" ;)

A już niebawem na blogu pojawi się fajny ranking, coś dla fanów pięknych kobiet :) Szczegóły na moim fanpage'u.

Komentarze

  1. Pamiętam �� sporo ich się miało. Fajny cykl, pozdr

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak na czasy i możliwości, to i tak organizacja bije na głowy dzisiejsze konkursy.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

MOJE SOCIAL MEDIA

INSTAGRAM