No, wreszcie jest. Nowy tekst. Tym razem o celach życiowych i także ich braku. Bo jak to właśnie jest, że jedni cel mają, ale nic im się nie udaje, a drudzy mają wszystko w dupie, a wędrują na szczyt? Właśnie.
Sam tytuł może zaskakiwać. Jednak po przeczytaniu tego tekstu, dowiecie się, o co mi chodzi i o czym mowa będzie. A skąd ogólnie wziął mi się pomysł na taki wpis? Po prostu. Pojawił się w głowie.
Postanowiłem napisać post odbiegający nieco od tego, co dotąd na moim blogu się pojawiało. Dlatego też macie możliwość przeczytania... alfabetu. Tak, alfabetu - mężczyzny wzorowego. Mógłbym napisać "idealnego", ale jak często powtarzam - ludzi idealnych po prostu nie ma. Tekst dla płci obu.
No właśnie. Jakich kobiet nie lubią mężczyźni? Znowu zagłębie się w schematyczność. Ideały nie istnieją, ale może warto, aby kobiety wiedziały, czego płeć męska w nich szczególnie nie lubi? Wiadomo, jesteście kochane i słodkie, ale każdy ma swoje gorsze strony. 3, 2, 1... Start!
Już
jakiś czas nie było żadnych opowieści na moim blogu, dlatego też macie
możliwość lektury trzeciego opowiadania w historii "LBPW", mam
nadzieję, że spodoba się Wam przynajmniej tak samo, jak dwa poprzednie. Nie
zabierając już czasu, czytajcie, komentujcie, jeśli chcecie dzielcie się tym
tekstem. Czy ma on w sobie ukryte tak zwane "drugie dno"? Tak, na
pewno. Musi mieć, ma dawać refleksje. Po jego przeczytaniu wyciągnijcie kolejne
wnioski. A teraz po kawkę, herbatkę, ciastko i delektujcie się tym, co Wam przygotowywałem
w pocie czoła. Aha, moim bohaterem jest tym razem przedstawiciel płci męskiej.
Zastanawia pewnie wielu z Was, jakie są kobiety. Kobiety naprawdę, nie na niby. W poniższym tekście, tym razem łatwym, dowiecie się pewnych ciekawostek. Nie krytykuję kobiet, prezentuję jedynie swoją wizję. Czas obalić niektóre dziwne tezy. Tu i teraz.
Skąd pomysł na taki tytuł i na taki tekst? A tak po prostu, czas zastanowić się, dlaczego faceci (i nie tylko) twierdzą, że KAŻDA przedstawicielka płci pięknej to, cytuję, "Wredna suka". Ile w tym prawdy i skąd w ogóle wzięły się takie nieciekawe zarzuty? Miłej lektury.
Wirtualny świat - po co i na co? Na takie pytania postaram się odpowiedzieć w tym artykule. Wirtualność zaczyna dotykać coraz większą liczbę ludzi, staje się wręcz problemem globalnym. Wszystko przez dostępność gadżetów do gier - konsol, padów itd. Czy da się coś z tym zrobić?
Tak... Dziwny jest ten świat. Tytuł znakomitego utworu jeszcze lepszego wykonawcy, Czesława Niemena, idealnie pasuje do tego nowego artykułu.
Zastanowicie się, dziwny pod jakim względem? Względów jest dużo, nawet powiedziałbym: za dużo. Chciałbym skupić się na zachowaniu ludzi nawet w lekkich, normalnych sytuacjach. Niedawno napisałem na blog artykuł "Czy drzemie w nas agresja? Jacy jesteśmy w środku?" i może on się w niektórych kwestiach powielać z tym, co przeczytacie niebawem. Ten artykuł jest jednak inny.
Tak nagle zachciało mi się poruszyć taki temat. Czy drzemie w nas agresja? Jacy jesteśmy w środku?
W dzisiejszych czasach, czasach haosu i pewnego nieładu, a także pośpiechu i wzajemnej rywalizacji, stajemy się zupełnie innymi ludźmi, kimś nowym, takim, którego jednak nie do końca zauważamy. Albo nie chcemy zauważyć. Jesteśmy zamknięci w takim błędnym kole, nie potrafimy się z niego wydostać, chociaż czasem wystarczy zrobić jeden malutki krok do przodu. Właśnie. Ten jeden krok może być zbyt duży i ciężki.