O zdradach i zemście z ich powodu


Zdrady... Były, są i będą. Takie życie. Dla wielu (a w zasadzie większości) jest to smutny okres w życiu. To dotyka bezpośrednio i mocno. Są przypadki, że zdradzone połówki, miesiącami mają depresję, ich życie obraca się do góry nogami. Ten tekst nie będzie jednak o samych zdradach, a również o... chęci zemsty właśnie po zdradzie.

Strata czasu
Zemsta to nieodzowna cecha wewnętrzna człowieka. Co prawda, nie każdy zdradzony człowiek, będzie chciał się mścić. I nie w każdych związkach do zdrad dochodzi. Na jednym z forum, znalazłem wpisy kilku dziewczyn zdradzanych przez swoich partnerów. Jedna z nich, napisała: "Mnie też zdradza, robiłam awantury, ale że jestem atrakcyjna i wiem, że się podobam... robię to samo z kimś atrakcyjniejszym od mojego zdrajcy. To nawet fajne. Sama bym się nie odważyła, ale... teraz nawet jestem zadowolona". Później ta sama użytkowniczka dodaje: "On jedzie do niej, a w tym czasie ja wychodzę i... robię swoje. Niesamowite przeżycie, jak bym miała 16 lat". To jest przykład zemsty "zdradą za zdradę". To chyba najpowszechniejszy "odwet" w naszym kraju, ale również w innych częściach świata. Częściej zdradzają mężczyźni, więc kobiet, które w zamian robią to samo, jest statystycznie więcej. Kolejna użytkowniczka forum pisze: "Po zdradzie mojego męża, nie zrobiłam mu nic... Po prostu spakowałam się i pa pa. Nie chciałam słuchać żadnych tłumaczeń". To akurat idealny przykład "olania". W tym przypadku nie ma mowy o zemście, odwecie. Jest następna dziewczyna, która nie widzi sensu w mszczeniu się: "Zwyczajnie kopnęłam w d**ę. Szkoda czasu i nerwów na jakieś mszczenie się na bydlaku nic niewartym".


Tragiczne zdrady
Są też inne rodzaje zemsty - pisanie na samochodach, plotkowanie do innych ludzi, nagadywanie, maile i wiadomości prześladowcze, ale niestety także - czasami - sprawy zachodzą za daleko. W 2013 roku, 61-letnia Japonka na wieść o zdradzie przez współmałżonka, zaatakowała go tym, co było najbliżej - kubkiem. Uderzała niewiernego męża wielokrotnie w twarz i głowę. 70-latek trafił do szpitala, gdzie potwierdzono jego zgon. Podobnych przypadków, jest wiele. Wystarczy przeszukać internet. Powiedzmy sobie szczerze, czy jest powód popsuć sobie życie za zdradę? Oczywiście, że nie. To czysta głupota, delikatnie mówiąc. Nie ten, to będzie inny. Związek to tylko związek. Nie panikujmy z tego powodu, że nam zwyczajnie nie wyszło. Starajmy się otworzyć nowy rozdział i poszukać sobie kogoś innego, z kim nam będzie dobrze.

Garść statystyk rogaczy
Dobrze, a jak wyglądają statystyki na temat niewierności? Otóż 16% rodaczek przyznało się do zdrady i 28% rodaków. Na Ziemi Lubuskiej - średnio 30% (a nawet więcej) zdrad, najwierniejsi okazują się zaś górale z 10% poziomu zdrady.
Powody zdrad, są różne - najczęściej jest to nagły spadek popędu seksualnego. Jak podaje portal polki.pl, w początkowym okresie związku z partnerem, aż 60% kobiet poniżej 30. roku życia miało regularnie ochotę na seks. Po 4 latach odsetek ten spadał poniżej 50%, a po 20 latach - do 20%. Z kolei u mężczyzn, proporcje te utrzymywały się na stałym poziomie - od 60 do 80%, niezależnie jak długo trwał związek.

Eksperci mimo wszystko twierdzą, że sama natura skazuje ludzi na niewierność. Według nich, nigdy dokładnych danych się nie uzyska, bo po prostu dużo ludzi na ten temat kłamie. Wszak, nie jest to żaden powód do dumy... Zdrada to zło ludzkie i trzeba jakoś to zmieniać.
Dajcie znać, co sądzicie o powyższym tekście i zapraszam do lektury pozostałych moich wpisów i artykułów. Trzymajcie się!

Komentarze

  1. Zdrada to chyba troche taki temat rzeka można by o nim napisać nieskończoność. W skrócie dodam może rodzaj zdrady zwyczajnie dla adrelany. A może ze zdradzania sie wyrasta? Trafiamy na tego/tą jedyną i kompletnie nie mamy w głowie myśli o zdradzaniu? A na temat tego, że pary wraz ze stażem w związku tracą ochote na seks to już w ogóle można by sie rozpisać, bo ja troche w to nie dowierzam:) wpis skłaniający do refleksji:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze zdradzania można wyrosnąć, ale też i nie. Są przecież osoby, które zdradzały mając po 18 lat i robią to dalej w wieku nawet 50 lat. Są różne przypadki. A zazwyczaj niewierność pozostaje. Choć nie twierdzę, że to większość :)
      Co do tego stażu w związku i utraty ochoty na seks, to badania potwierdzają to, co napisałem, nawet w TV był program. Oczywiście, telewizji nie można zbytnio wierzyć, ale także tutaj można to podzielić na różne osoby, ich charaktery i na to, czy nadal kochają swoją drugą połówkę :)

      Usuń
    2. Tak czy inaczej temat rzeka:)

      Usuń

Prześlij komentarz