Daj mi szansę, Skarbie...


Tak jakoś po prostu, zachciało mi się napisać taki, a nie inny, post. Tytuł "Daj mi szansę, Skarbie..." może być na początku rozumiany w przeróżny sposób, skłania poniekąd do myślenia. W samym tekście mowa będzie o tym, dlaczego dziewczyny nie zawsze wybierają tego właściwego, a wolą takiego, który przypomina margines społeczny, albo... nim jest.

Tak, na świecie jest wielu chłopaków, którzy nie są może idealni, bo tacy ludzie i tak nie istnieją w dzisiejszych czasach. Powiem więcej: chyba nigdy nie istnieli tacy. Ale wracając do tych chłopaków: są oni tacy, że tak powiem, grzeczni. Po prostu. Nie piją (nałogowo), nie ćpają, nie sprawiają problemów i potrafią kochać, docenić swoją ukochaną wybrankę. Tylko, że jest właśnie problem. Mianowicie, dziewczyny wybierają zupełną odwrotność takiego chłopaka. Oczywiście, zaznaczę od razu, że nie każda, bo to by było spore nadużycie. Ale bardzo dużo dziewczyn woli tak zwanych "złych chłopców". Znalazłem na jednym z forum, wpisy komentarze różnych polskich dziewczyn, które właśnie na ten temat się wypowiadały. Jedna z użytkowniczek zaczyna konwersację: "Miałam chłopaka, który palił, pił, jeździł na motorze, przeklinał (ale nigdy przy mnie), był agresywny. Mnie to podniecało normalnie". I padały odpowiedzi dotyczące tego wpisu, gdyż pojawiło się pytanie "Co widzimy w tych złych?", następna dziewczyna napisała: "Może to, że mogą więcej niż grzeczni i dobrze wychowani. Mają mniej zasad, więc mniej ich ogranicza. Tyle, że takie związki z reguły albo długo nie trwają, albo kobieta w nich staje się tylko obiektem zaspokajania potrzeb seksualnych". Właśnie wiele takich związków, nie daje po prostu rady. Mimo, że dużo dziewczyn tkwi w nich latami. I nie chce, albo nie próbuje się z nich wydostać.

Czytam dalej. "Nie wiem... A wolałabyś mieć zwykle grzecznego chłopczyka? Ja nie. Bo zawsze grzeczni chłopcy, jakich miałam, byli dla mnie za nudni... I tacy mało pociągający. Niegrzeczny chłopak podnieca nas swoim zachowaniem. Jest inny od tych grzecznych". Następna dziewczyna, myśli nieco inaczej od swoich przedmówczyń: "Mnie to osobiście nie pociąga. Oczywiście, że nie lubię takich za spokojnych, bo wtedy są nudni. Po prostu, lubię normalnych chłopaków". Otóż to. Po prostu normalny. Od tak. Tylko właśnie, jak już pisałem, znaczna część dziewczyn wybiera tych gorszych, w sumie ze słabych powodów. Jak może bardziej podobać im się ćpun, który sprawia wiele bólu, upokarza, obraża i nie obchodzi ich miłość? Czy to właśnie w tym miejscu, dochodzi do zderzenia dwóch różnych światów? Ja nie do końca zrozumiałem świat przedstawicielek płci pięknej. Widziałem wiele obrazków w sieci, na których widniał motocyklista i napis: "Niegrzeczni chłopcy kochają bardziej". Czy oby na pewno? Według mnie nie. Dlaczego dziewczyny nie chcą dać szansy komuś, kto stara się o ich względy i wiedzą często, jaki posiada charakter? Przecież to pozwala zbudować silne fundamenty pod niemalże związek idealny. Jeszcze raz napiszę, że nie rozumiem. Dziwne tak naprawdę jest to wszystko. A może to "złe" dziewczyny wybierają "złych" chłopaków?


Wiele dziewczyn wspominało, że grzeczny chłopak jest nudny. Prawda, często tak pewnie jest, piwko nie zaszkodzi, bo przecież kto w dzisiejszych czasach nie pija tego złocistego trunku? No właśnie, odpowiedź na to pytanie znamy. Jednak mi nasuwa się taka pewna aluzja... może nie dostrzegacie w tej danej osobie odpowiedniego potencjału... bo nie chcecie? Wmawiacie sobie często, że jak ktoś nie zażywa narkotyków, nie przeklina na ulicy i nie chodzi w brudnym dresie oraz nie wydziara sobie kilku tatuaży - to jest nudny. Tak, to zwykłe wymyślanie sobie własnego świata. Nie na tym to polega. A przecież często dziewczyny w związku z tymi nieodpowiednimi, którzy dostali szansę, cierpią. I za nic w świecie, nie odchodzą. O tym już pisałem. Czy idealny związek opiera się na przemocy fizycznej i psychicznej, albo na większych przykrościach? Gdzieś kiedyś wyczytałem, że niektóre panie się po prostu "lansują", będąc w takim związku, dowartościowują. Opinia publiczna jednak dotrzega coś innego. To żaden piękny widok, uwierzcie mi. Samo wmawianie, że jest inaczej, nie wystarczy. A w głębi serca, często zastanawiacie się, że weszłyście w coś koszmarnego. Pojawia się zlepek myśli: odchodzę od niego. Ale jak? Kiedy? Już? Przecież on mi coś może zrobić... To są poważne problemy. Dlatego dziewczyny powinny bardziej zastanowić się, czy wolą normalnego chłopaka, czy dadzą szansę ich przeciwieństwu. Jasne, zdarza się i u tych normalnych, że nagle im odbija i nie jest kolorowo, ale jednak ta druga grupa, jest gorsza. Wystarczy poczytać wpisy w internecie i odpowiedź jest jasna, kto jest gorszy.

Na stronie Onetu, w tekście Marianny Wiosny "Kobiety wolą drani?", przeczytałem historię jednej dziewczyny. Opowiadającą była 31-letnia Weronika. "Cały dzień czekałam na telefon. Nie zadzwonił. Szłam spać poryczana, załamana. Przyjaciółka mówiła mi "On cię w ogóle nie szanuje". Widziałam przerażenie w jej oczach. Ale ja nic nie rozumiałam. Bo kiedy już widzieliśmy się, było cudownie. Pod warunkiem, że nie pytałam, co robił tego dnia wcześniej. Kiedy zaczynały się moje pytania, zaczynało się piekło. Wytrzymałam tak 4 lata. Potem byłam wrakiem kobiety. Kiedy spotkałam Wojtka, normalnego, ciepłego, "nudnego" faceta, po 3 miesiącach wiedziałam, co wcześniej traciłam i że nigdy już do takiego toksycznego związku nie dopuszczę. Szybko zdecydowaliśmy się na dziecko i na małżeństwo. Odżyłam".
Sytuacja Weroniki nie była ciekawa. Taka osoba, będąca w tak fatalnym związku, musi podwójnie myśleć. Jeśli powie coś nie tak, dostanie "za swoje", musi znosić humory swojego "ukochanego", który tak naprawdę nigdy ukochanym nie był, a wizję fantastycznego mężczyzny uroiłyście sobie same, zaczynając związek. Chłopak, który nie szanuje kobiet, nigdy nie będzie odpowiednim partnerem. Nigdy.


To by było na tyle. Jest to bodajże najdłuższy mój wpis na blogu, myślę, że temat jest "na czasie" i dobrze Wam się go czytało. Zachęcam do komentowania, co Wy myślicie o tym, co tutaj przeczytaliście. Zapraszam także do czytania moich pozostałych artykułów i wywiadów na moim blogu.

Komentarze

  1. Mam wrażenie, że czytałam trochę o swojej sytuacji z przeszłości... Ostatecznie jednak wybrałam tego "grzecznego", bo dawał mi poczucie stabilności, bezpieczeństwa, wewnętrznego spokoju. Fakt, i z nim się rozstałam, ale nieraz próbowałam wyobrazić sobie związek z tym chłopakiem, który, delikatnie mówiąc, pochodził z tych niższych warstw społecznych, jego świat ograniczał się do "dzielni" na której mieszkał, znali go na podwórkach przy każdej kamienicy... I tak sobie myślałam... Że choć spędzanie z nim czasu sprawiało, że czułam się wolna, niezależna, może po pewnym czasie byłabym już tylko "przedmiotem"? Nie tego chciałam. Chciałam SPOKOJU. I prawdziwego uczucia, a nie uczucia od jednego seksu do drugiego. Nie żałuję podjętej decyzji.

    Pozdrawiam cieplutko :*
    Lina Nastya
    lina-nastya.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie, "pchanie się" w związki z niepewnymi osobami, które wzbudzają wątpliwości, jest po prostu bezsensowne. W związku dwie osoby muszą czuć to samo, a mianowicie miłość, tą bliskość. A to, że dziewczyna ma chłopaka, który ją obraża, bije i na dodatek jest ćpunem i alkoholikiem, wcale nie dodaje jej niczego dobrego. Traci na tym. I właśnie po pewnym czasie dla tych "złych" dziewczyna staje się, tak jak napisałaś, "przedmiotem" i chodzi tylko i wyłącznie o zaspokajanie potrzeb seksualnych. Jest dla niego potrzebna tylko do tego.
      Dziękuję za komentarz i chętnie odwiedzę Twój blog. Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Dwa pierwsze zdania komentarza powinnam skopiowac od Liny.

      Usuń
  2. Ja chce wiecej takich tekstów. Dziewczyny wolą niegrzecznych chłopców, też to przerabiałam, rozstania, powroty, toksyczny zwiazek. Ale kobiety wolą już stabilne związki z prawdziwymy mężczyznami:) bylam 4 lata w toksycznym związku a ślub wziełam z prawdziwym mężczyzną. Wizerunek motocyklisty to ten zły chlopiec a mój mąż to grzeczny motocyklista:)

    Starzy ludzie opowiadają np moja babcia tak mówiła, że niektóre kobiety mialy facetow w mysl zasady ,,chłop może w morde lać, byle by było w niedziele z kim pod rekę do kościoła iść"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz i opowiedzenie historii. Już planuję następny wpis, kolejny o facetach :) zapraszam do odwiedzania mojego bloga i pozdrawiam.

      Usuń
  3. Świetny tekst i szczerze muszę przyznać Ci rację ;) Nie wiem jak to jest ale faktycznie większość kobiet pociągają "niegrzeczni chłopcy". Nie mówię tu o ćpaniu , bo mnie np ćpanie u chłopaka nie podnieca i nigdy nie będzie podniecało ;) Myślę, że wszystko musi być wypośrodkowane. Mam na myśli trochę szaleństwa i trochę spokoju ;) ale to też zależy od kobiety, każda lubi co innego :P ale faktycznie jeśli myśli się poważnie o związku, życiu trzeba z głową wybrać partnera ;)
    magiclovv.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda. Jedna zła decyzja niesie za sobą często przykre konsekwencje. Dlatego, tak jak piszesz, trzeba z głową wybrać partnera :) dziękuję Paulina za komentarz i udostępnienie u siebie ;)
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Patryk, zgadzam się z Tobą w stu procentach. WIELE kobiet jest zaślepione tym, że typowy BAD BOY ma 'większą władzę', nie liczy się z nikim innym, przekleństwa są dla niego jak zwroty grzecznościowe itd. Powiem Ci i osobom, które czasem czytają komentarze, że zwykli i poukładani faceci nie muszą być nudni! Dla złych chłopców kobieta musi być posłuszna; robić i mówić to, co on Ci każe i to, co on chcę usłyszeć. Osobiście wolę facetów, którzy są poukładani, którzy nie będą mieli problemów ze zrezygnowania pójścia z kolegami na piwo dla spędzenia czasu z partnerką, który potrafi się zachować, nie będzie opryskliwy, przy którym będę się czuła przede wszystkim bezpiecznie, a nie przy takim, który mógłby podnieść na mnie rękę, gdy coś powiem nie tak. To bez sensu i ja nie rozumiem kobiet, które wybierają takich facetów, a nie tych z którym mogą żyć i zakładać rodziny.. Okej, nie każda kobieta marzy o wspólnym domu i gromadce dzieci, ale też nie każda marzy o tym, by tonami kosmetyków zakrywać ślady pobicia przez ukochanego.

    thelostxyouth.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, decyzje niektórych dziewczyn są dziwne. Czy siniaki, wyzwiska i upokorzenia są "sexy"? Dziewczyny nie zawsze myślą przyszłościowo, a chcą żyć chwilą. To zły tok myślenia. Taki "angry boy" po pewnym czasie nie ma wcale szacunku do swojej drugiej połówki. A później ta dziewczyna szuka już tego "grzecznego", bo wie, że tutaj będzie na pewno lepiej. Dziękuję za komentarz i pozdrawiam.

      Usuń
  5. Dobry tekst, mocny. Chociaż nie ze wszystkim się zgodzę. Przede wszystkim jednak muszę napisać, że nie rozumiem tych, które wiecznie utyskują na to, że jest źle, że bije, że mówi okropne rzeczy. Sama miałam huśtawki nastrojów w poprzednim związku i raz było super, a następnym razem miałam ochotę rzucić wszystko w cholerę, ale to były normalne kłótnie. O to, że się nie odzywa, o to, że znowu robił coś innego niż powinien, o to, że za mało się stara. Nie wytrzymałabym jednak z takim, który robiłby ze mnie kurwę albo - nie daj Boże - podniósłby na mnie rękę. Nie wiem, jak coś takiego można wybaczyć.
    Kolejny Twój tekst, który czytam po przerwie i nadal te same błędy. A wyraźnie pisałam, że np. między "mimo", a "że" nie ma przecinka... A to jeden z licznych błędów, który tutaj jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czepiaj się przecinków :P dziękuję za komentarz i że znowu do mnie zaglądasz :) i mam nadzieję, że w końcu napiszę coś tak, że nie będziesz miała szansy znalezienia błędu ;)
      Pozdrawiam :*

      Usuń
    2. Będę się czepiała, bo przecinek potrafi zmienić cały kontekst zdania! I to część polskiej gramatyki, a jak pisze, to powinno się dbać o styl :)
      Próbuj, próbuj.

      Usuń
    3. Oczywiście tak, przecinek potrafi zmienić cały kontekst zdania. To już w szkole uczyli :) tylko, że nie zawsze tak się dzieje, by zdanie diametralnie miało się zmienić ;) uwaga oczywiście cenna -dziękuję.

      Usuń
    4. Nie wiem, czego Ciebie uczyli w szkole, ale mnie uczyli szacunku dla popranej polszczyzny.

      Usuń
    5. "w" Ci zjadło - od razu inny sens wypowiedzi się zrobił ;)
      Po pierwsze, nie wiesz nic o moim szacunku do języka polskiego.

      Usuń
  6. Ok Patryk :) a Ty nie lubisz niegrzecznych dziewczynek? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twój komentarz mi umknął :) czy lubię? Nutka szaleństwa nie zaszkodzi, ale nic więcej :)
      Pozdrawiam

      Usuń

Prześlij komentarz