maja 25, 2017

Bez planu nie potrafię działać - Sandra Rugała odpowiada na pytania



Przed Wami kolejna rozmowa w ramach cyklu "(Nie)zwykli". Tym razem rozmawiałem z niezwykle sympatyczną dziewczyną ze świetnym głosem. Sandra Rugała śpiewa. I to śpiewa naprawdę dobrze. Może i sam wywiad nie należy do najdłuższych, myślę jednak, że warto go przeczytać i się czegoś dowiedzieć.



Od jak dawna śpiewasz i co skłoniło Ciebie akurat do tego?
- Śpiewam od przedszkola, już wtedy stawiałam moje pierwsze kroki na scenie. Na początku traktowałam to jako fajną zabawę, później przerodziło się to w ogromną pasję.

Co, według Ciebie, jest najcięższe w śpiewie? Co sprawia najwięcej trudności?
- Największym wyzwaniem było dla mnie nauczyć się używać vibrato. Wykonywałam bardzo dużo ćwiczeń wokalnych, aby wreszcie móc je porządnie stosować. Po roku doszłam już do wprawy.

A jakie masz plany na kolejne miesiące? Lubisz planować?
- Próby, próby i jeszcze raz próby! Razem z moim zespołem w sierpniu będziemy nagrywać nasze autorskie numery, więc musi to wyjść na najwyższym poziomie. Po drodze mamy też kilka koncertów.
Bez planu nie potrafię działać. Na początku miesiąca muszę stworzyć plan, w którym ustalam co, kiedy, jak i gdzie. Nigdzie nie ruszam się też bez mojego kalendarza.

Masz jakiegoś ulubionego wokalistę bądź wokalistkę?
- Trudno mi wskazać jedną taką osobę. Słucham dużo muzyki i nie ograniczam się do jednego gatunku. Słucham wszystkiego i każdego po trochu. 

fot. archiwum Sandry
Twój ulubiony cytat, to...?
- Chyba brak (śmiech).

Co Ciebie najbardziej denerwuje u innych ludzi?
- Najbardziej denerwuje mnie zazdrość. Próba znalezienia czegokolwiek do czego można się przyczepić. Nie chodzi mi tylko o mnie, ale o innych wokalistów. Ludzie próbują znaleźć cokolwiek, aby móc wytknąć jakiś błąd.

Bez czego nie mogłabyś najbardziej wytrzymać?
- Myślę, że największą karą dla mnie byłoby, gdybym przez cały dzień nie mogła chociażby zanucić jakiejś melodii. Muzyka towarzyszy mi cały czas. Bardzo często łapię się na tym, że nawet jadąc tramwajem nucę coś pod nosem.

Myślałaś ogólnie nad pojawieniem się w jakimś programie, typu Must Be The Music, Idol?
- W marcu tego roku można było oglądać moją przygodę w Idolu. Niestety zakończyła się ona przed wyborem finałowej dwunastki. Na razie jednak nie mam planów, aby wziąć udział w podobnym programie.

fot. archiwum Sandry


Masz taką swoją rutynę, coś, co często powtarzasz?
- Przed każdym koncertem zaczynam się śmiać. Ze stresu, ale też, aby rozluźnić atmosferę wśród mojego zespołu.

Cecha charakteru, której u siebie najbardziej nie lubisz?
- Czasami w moje plany wkrada się „leniuszek”, ale staram się z nim walczyć!

Czym dla Ciebie jest rodzina?
- Największym szczęściem i wsparciem.

Czy Polska to muzykalny kraj? Jak uważasz - jest progres u nas?
- Jak najbardziej! Na samym YouTube można znaleźć tysiące młodych Polaków, którzy wstawiają swoje autorskie nagrania, czy covery. Rozwijają się nie tylko artyści, ale też różne style muzyczne.

Dziękuję za rozmowę!









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz