sierpnia 07, 2017

Za kogo się masz, pustaczko bez zasad?

Za kogo się masz, pustaczko bez zasad?

Miałem poruszyć inny temat, zupełnie inny, jednak postanowiłem napisać mocny, lecz prawdziwy, tekst. Mam nadzieję, że go zrozumiecie i nie będziecie hejtować już na wstępie, za sam tytuł, bez czytania. No chyba, że sama jesteś pustaczką. Wtedy wybaczam.


Od razu na wstępie, dlatego też w ramce, zaznaczam, że nie generalizuję - nie będzie tu mowy o WSZYSTKICH dziewczynach, kobietach, paniach. Bo Wy macie do siebie to, że od razu myślicie, że mowa o wszystkich Was, a to błąd. Napiszę jednak o zdarzeniach, które miejsce mają bardzo często i nie sposób powiedzieć, że jest inaczej.

Mowa o kobietach bez zasad, które myślą, że są najzajebistsze, najpiękniejsze i cud miód ogólnie. A tak naprawdę to zwykle ciepłe idiotki, które tylko myślą, że są fajne i wszyscy je lubią, chłopaki marzą o nich we dnie i w nocy, a ludzie na ulicy muszą aż klękać do ich stóp - tak właśnie wygląda świat, środowisko, które widują, według nich. Brzmi, kurwa, bajecznie. Prawda? No właśnie.
O laskach-księżniczkach pisałem już troszkę wcześniej w artykule "Żyj jak księżniczka, ale... nią nie bądź".

A mówią, że chłopak taki zły...

Przejdźmy dalej, ciśnienie wzrasta systematycznie. Oczywiście ze złości. Pisząc to, jestem zdenerwowany, uwierzcie.
Za kogo się masz, pustaczko bez zasad?
fot. Pinterest
To jest chore, jak owe wspomniane wcześniej już księżniczki, zachowują się nawet do takich przedstawicieli płci uważanej powszechnie za gorszą i brzydszą - mężczyzn. Nie mówię, że nie warto mieć wymagań, bo one będą zawsze i każdy z nas jest przecież inny, ale kurwa (właśnie, przekleństw dziś trochę będzie - wybaczcie) bez przesady. Myślcie sobie chcecie, ale trafiłem na takie tępe pizdy bez jakichkolwiek zasad, że to jest aż ciężkie do wyobrażenia sobie. Nie wiem, czemu tak jest i gdzie są te "normalne" dziewczyny, które tak się chwaliło chociażby w latach 80-tych czy 90-tych? Wiem, że wracanie do danych czasów, jest trochę głupie, ale sami sobie spójrzcie, jak jest, a jak było. Ja co prawda, jestem z połowy lat 90-tych, ale łatwo wszystko sprawdzić i przeanalizować. Można dojść do wniosku, że od XXI. wieku, dziewczyny zmieniają się na gorsze, bardzo dużo z nich to typowe księżniczki, tępolce szukające bolca nabitego sterydami i najlepiej patusa, bo przecież "łobuz kocha najmocniej" - podbite oko też przecież wygląda spoko, co nie? To taki nowiutki "znak miłości".

To typowe księżniczki, tępolce szukające bolca nabitego sterydami i najlepiej patusa, bo przecież "łobuz kocha najmocniej" - podbite oko też przecież wygląda spoko, co nie? To taki nowiutki "znak miłości"

Nie wiem, kto nauczył ich takiego podchodzenia do drugiej osoby, ale tak być nie powinno. Wiadomo, że nie da się mieć wpływ na każdego z osobna, jednak pewne standardy przyzwoitości należałoby przestrzegać.

Kobieta zmienną jest

Za kogo się masz, pustaczko bez zasad?
fot. Pinterest
Mówi się coraz więcej, że powoli to zmienia się postrzeganie i pan, i panów. O co chodzi? Mówi się, że dziewczyny często są gorsze od chłopaków, nie mają umiarów, a wszelkie zasady to dla nich zwykłe, leżące na chodniku w letni dzień, gówno. Przypomnę: nie mówię o wszystkich kobietach. Zasady się zmieniły, wartości, zachowanie - też. Nawet to głupie postrzeganie świata, o którym na początku już pisałem. Pomyślmy sobie teraz, co będzie tutaj za kilka lat? Jedna wielka masakra. Chłopak, który nie jest zbyt schematyczny, ale jednocześnie jest... inny (bo nie wygląda jak co drugi lamus z napisem "JP 100%" na koszulce i łysiną na ryju), nie spodoba się schematycznie zacofanej kobiecie, dziewczynie (damą nazywać z grzeczności nie będę). Jesteś "normalny" (tak wiem, nie ma normalnych ludzi na tym świecie), to krótko: Wypierdalaj. Dla takich ludzi, pełnych pasji, planów, wolnych od nałogów, nie ma tutaj miejsca. Musisz znaleźć swój mały kącik, gdzie będziesz szczęśliwy, bo inaczej go nie znajdziesz wcale. Nawet w najmniejszym stopniu.

I tak, jak w tytule - za kogo się masz, pustaczko?

Za kogo się masz, pustaczko bez zasad?
fot. Pinterest
No właśnie. Za kogo się masz? Myślenie, że jesteś lepsza, fajniejsza i możesz niszczyć innych dookoła siebie, jest dziecinadą. Założyć Ci jeszcze koronę z plastiku z równie plastikowymi diamencikami z napisem MADE IN CHINA, do tego sztuczne włoski koloru blond (nie, nie ubliżam tutaj blondynkom) i... jesteś gotowa. Możesz ruszać w miasto, kręcić swoją dupeczką pod rytm muzyki z gitary ulicznego grajka, którego przy okazji nazwiesz "wiejskim zjebem, który nie wie, co jest na czasie" i zapolujesz używając magicznych sztuczek, na naiwnego, biednego, niczego nieświadomego samca alfa. Ah. Przepraszam raz jeszcze za słownictwo w niektórych momentach, ale czasami coś jest wręcz silniejsze od nas, ja, Ty, Twój sąsiad - każdy zasługuje na szacunek. A do mnie ludzie bardzo często takowego szacunku nie mieli, zwłaszcza kobieca strona. Czemu? Szczerze nie wiem. I od teraz mam to gdzieś. Robię swoje, osiągam sukcesy. A jak ktoś ma ból czegoś na "D", trudno. To jej problem. Ja się rozwijam, a Ty tępolcu stoisz w miejscu i cofasz się jeszcze niżej. Ale cóż, Twoje życie - Twoja droga. Twoja decyzja. Mnie nikt nie musi lubić, ja się nie zmienię, nadal będę robił dokładnie to, co kocham od lat i nie zamierzam ograniczać się tylko do tego. Bo pasji we mnie jest dużo. Zresztą sami kiedyś zobaczycie lub też przeczytacie. Miejcie do siebie wzajemny szacunek, wspierajcie się. Mówi się, że dobro wraca.
Dla takich ludzi, pełnych pasji, planów, wolnych od nałogów, nie ma tutaj miejsca. Musisz znaleźć swój mały kącik, gdzie będziesz szczęśliwy, bo inaczej go nie znajdziesz wcale. Nawet w najmniejszym stopniu.
Tak samo, nigdy nie rób komuś zbędnych nadziei, bo to nie jest nic przyjemnego owinąć kogoś wokół palca, a później zajebać kopa w dupę - to tak nie działa.

PS: Dziewczyny na zdjęciach ze środkowymi palcami mają wprowadzić w odpowiedni "klimacik".
Tradycyjnie już - zapraszam do komentowania i pisania maili.

* fot. główna: Pinterest

Kochani!
Przy okazji pragnę Wam podziękować za magiczną liczbę 60.000 już wyświetleń tego bloga. Bez Was by go nie było. Dziękuję. To Wy jesteście moją największą motywacją tutaj ♡

7 komentarzy:

  1. Zdjęcia szczerze w ogóle nie potrzebne. Sprawiają, że artykuł wygląda tanio jak z gazety typu "naj" ewentualnie "bravo". Nie potrzebne, osiągają uwagę od czytania. Troche Twoje teksty są roztrzepane, bo gubię i w sumie nigdy nie wiem o co Ci chodzi. Próbujesz być kontrowersyjny, może czas na jakąś zmianę? Nie hejtuje. Pisze z troski. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dola, nie musisz się troszczyć. Nie chcę być kontrowersyjny, piszę to, co leży mi na sercu. Wejścia gwarantują mi zupełnie inne posty, jednak te najlepiej oddają to, co w danym momencie czuję. Fotki? Do tego tytułu, środkowy palec jest jak znalazł. Ale jak nie wiadomo, o co chodzi? - wszystko jest odpowiednio rozdzielone, etap po etapie. Mimo wszystko, dzięki Dominika.

      Usuń
  2. Próbujesz być intelektualistą, ale słownictwo pozostawia wiele do życzenia... po co te przekleństwa???

    OdpowiedzUsuń
  3. Problem z laskami?:)) Zasada nr 1: Uświadom sobie, że one co innego mówią, co innego robią i co innego chcą. Przegrywasz ze Sterydem i nie wiesz czemu?:)) Steryd ma gdzieś co one ględzą, chce je tylko przelecieć i daje im poczucie bezpieczeństwa. Oznacza to tyle, że laska zaspokaja swoje potrzeby seksualne kiedy ma ochotę, bo Steryd zawsze i wszędzie ma ochotę, laska takiemu gościowi nie musi dawać znaków i czekać aż skończy "gadać o swoich pasjach", kiedy idzie ze sterydem przez osiedle to czuje się pewnie i bezpiecznie, a to dla nich ważne. Gadać o pasjach to ona może z koleżankami. Reasumując: przestań być jej męska koleżanką, bo zakwalifikuje Cię jako "zbyt miłego" i wtedy game over zostaniesz jej "kolegą, przyjacielem." Zasada nr 2 nie możesz dać jej poznać, przynajmniej w początkowym okresie znajomości, że się boisz. Ona będzie Cię testować na różne sposoby. Musisz być odważny i to poczucie bezpieczeństwa dla niej wytworzyć, musi wiedzieć, że jakby co to będziesz w stanie ją obronić. Możesz nawet od Steryda dostać w gębę, przegrać ale nie możesz stchórzyć. One często udają, że są głupsze od Ciebie to też taki test, jak oblejesz i zaczniesz je traktować z góry to zakwalifikują cie jako pyszałka i chama i "game over". Ten Twój felieton pokazuje, że za bardzo poważnie traktujesz to co one mówią, olej to i się nie nadymaj, i nie daj się zwieść na ich pseudo głupotę. Twoja postawa, że nikt nie musi Cię lubić jest sztuczna, bo jak chcesz się zaspokajać seksualnie? Agencja Towarzyska? Porno?Nie masz takich potrzeb?:) Bierzesz tabletki na obniżenie libido?:)


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam Twój komentarz! :) napiszmy kiedyś coś razem, wyjdzie fajny wpis! :)

      Usuń
  4. Pisanie to samotność długodystansowca, koło sześćdziesiątki zdobywasz dopiero formę i jeśli jesteś dobry masz szansę na Nobla. Dylan za piosenki, Witczuk za bloga:)))Nie pomogę Ci w pisaniu, jestem jak Jezus i Sokrates nie sądzę, by pozostał po mnie ślad pisany i nie mam zamiaru tego zmieniać:))) Przed Tobą długa droga w wyrywaniu lasek i pisaniu bloga. Żeby pisać musisz żyć. Częścią życia są kobiety. One są mądrzejsze. Mają cholerną intuicję, Powodzenia.

    OdpowiedzUsuń