sierpnia 26, 2017

Moją największą motywacją są sukcesy, które zdobywam ciężką pracą - rozmowa z Natalią Mamis

Moją największą motywacją są sukcesy, które zdobywam ciężką pracą - rozmowa z Natalią Mamis

Dawno nie było rozmowy na moim blogu. Ale już jest. Porozmawiałem z dziewczyną, której olbrzymią pasją jest kosmetologia (i nie tylko). Nazywa się Natalia Mamis, ma 23 lata. Mojej rozmówczyni dziękuję za poświęcony czas.


Z wykształcenia i zawodu jesteś kosmetyczką. Co w kosmetologii fascynuje Ciebie najbardziej?
- Pamiętam, że już jako 7 letnie dziecko, ciągnęło mnie do upiększania siebie i innych. Chowałam kosmetyki przed rodzicami, aby móc pomalować oko pięknym, granatowym cieniem, przyjaciółce ścinałam włosy, co oczywiście nie skończyło się dobrze. Mamie po kryjomu malowałam paznokcie, gdy spała i w sumie wiele, wiele innych sytuacji z dzieciństwa dawało mi znać, że to jest moja droga. W kosmetologii uwielbiam moment, gdy dzięki mojej pracy na twarzy klientki pojawia się uśmiech ''Boże, nie myślałam, że mogę być taka piękna''. Jest to zdecydowanie najlepsza pochwała dla mnie i mojej pracy. W dodatku, kosmetologia nigdy nie jest nudna. Nigdy nie wiesz, kto pojawi się w salonie i jak kreatywną dusze posiada, jakie wyzwania Cię czekają, no i oczywiście, kosmetologia to taka dziedzina, która cały czas się rozwija, przez co jest to ciągła nauka ciekawych rzeczy. A ja kocham ciekawe rzeczy. 😉 


Moją największą motywacją są sukcesy, które zdobywam ciężką pracą - rozmowa z Natalią Mamis
fot. archiwum Natalii
Interesujesz się także tatuażami, których zresztą sama jesteś posiadaczką. Planujesz zrobić sobie jeszcze kolejne? Powiedz też, co sądzisz o ludziach, którzy kpią z osób z "dziarkami"? 
- Kiedyś jeszcze miałam pełno pomysłów, aktualnie udało mi się praktycznie wszystkie zrealizować. Mam jeszcze kilka w zanadrzu, ale są to już raczej średniej wielkości projekty. Chociaż znając mnie, to nigdy nie wiadomo na co wpadnę... 😉 
Jeżeli chodzi o ludzi, którzy kpią z osób przyozdabiających swoje ciało, uważam, że w jakimś stopniu jest to czysta hipokryzja, jedni ozdabiają się tatuażami, a drudzy zmieniają swoją garderobę czy fryzurę, każdy wybiera najlepsza opcje dla siebie. 
Z drugiej strony jest mi trochę szkoda tych ludzi, bo jest to pewne ograniczenie na postęp kulturowy. Czasy się zmieniają, a jak obejrzysz się na ulicy to już co druga osoba posiada tatuaż w miejscach widocznych, więc chyba jednak tatuaż to nie jest taka straszna rzecz. 😉 
Natomiast wiem z doświadczenia, że odsetek ludzi przeciwko tatuażom się zmniejsza, już dawno nie spotkałam kogoś kto by to krytykował, a wręcz przeciwnie, nawet starsi ludzie podchodzą i chwalą.

W kosmetologii uwielbiam moment, gdy dzięki mojej pracy na twarzy klientki pojawia się uśmiech ''Boże, nie myślałam, że mogę być taka piękna''. Jest to zdecydowanie najlepsza pochwała dla mnie i mojej pracy.

Bez czego nie mogłabyś funkcjonować?
- Na pewno bez uśmiechu, towarzyszy mi on prawie 24/godziny na dobę 🙂 No i bardzo lubię też jeść.... haha

Natalia, założyłaś bloga. Czy to kolejny krok w Twoim rozwoju w sieci?
- Bardzo lubię pisać i to dość obszernie, jak już zresztą zauważyłeś.😉 Więc blog jest dla mnie takim miejscem, gdzie nie muszę ograniczać się do słów, a i mogę przekazać wszelakie treści moim odbiorcom. Mogę na spokojnie podzielić się moją wiedzą kosmetyczną, zdradzić kilka trików, czy po porostu się wygadać. Gdzie niestety, na innych kontach social media jest to nieco ograniczone. 
Więc na pewno jest to mój rozwój w tym kierunku, ale wiadomo - czeka mnie dużo pracy, której już i tak nie brakuje. Ale myślę, że się uda.

Twoje konto w serwisie Instagram ma coraz więcej fanów. Jak reagują ludzie na Twoje zdjęcia? Wiadomo, że w internecie nie brak hejterów.
- Przyznam szczerze, że póki co fala ''hejtu'' nie dopłynęła zbytnio do mnie. Też raczej moje wpisy słabo dają im taką możliwość. Staram  się przekazywać same pozytywne treści, więc z reguły spotykam się z miłymi opiniami. Wiem, że na pewno nie raz trafi się taka ''zawistna postać'', ale nie zwracam uwagi na takich ludzi, bo jak dobrze wiemy, oni się tym karmią. Ignorowanie to najlepsza walka w tej sytuacji.
Moją największą motywacją są sukcesy, które zdobywam ciężką pracą - rozmowa z Natalią Mamis
fot. archiwum Natalii

Jakie masz plany na najbliższe miesiące?
- Na chwilę obecną chcę po prostu polepszać swoje wyniki, wracam od września na zajęcia, więc też muszę się przygotować do kolejnych egzaminów. Więc na pewno czeka mnie ciężka praca, aczkolwiek jestem czystym przykładem pracoholika, więc nawet się z tego cieszę. 😉  

Negatywne komentarze pod Twoim adresem ruszają Ciebie jakoś szczególnie, czy raczej nie przejmujesz się?
- Sama zachęcam moich obserwatorów do ich własnej opinii, tych pozytywnych, jak i nie, a konstruktywna krytyka dla mnie jest też miło widziana, gdyż dzięki niej wiem, co mogę poprawić w swojej pracy, ale pod warunkiem, że jest to raczej inteligentna forma wypowiedzi. Innymi wypocinami, które nie mają w niczym podparcia, się nie przejmuję. 🙂

A powiedz, co jest Twoją największą motywacją?
- Moją największą motywacją są sukcesy, które zdobywam ciężką pracą, jak i również porażki, które mogę później ''naprawić''. Do wszystkiego podchodzę z dystansem, ale daję 100 procent siebie, aby to wszystko osiągnąć.

Konstruktywna krytyka dla mnie jest też miło widziana, gdyż dzięki niej wiem, co mogę poprawić w swojej pracy, ale pod warunkiem, że jest to raczej inteligentna forma wypowiedzi. Innymi wypocinami, które nie mają w niczym podparcia, się nie przejmuje

Może teraz zapytam o coś związanego z modą. Jak według Ciebie ubierają się polskie kobiety? Trendy się zmieniają, ludzie tak samo.
- Według mnie, jest zbyt dużo schematów, których wszyscy się trzymają. Kobiety nie bardzo chcą bawić się moda, a jednak jej głównym zadaniem jest ukazanie swojej osobowości. Sięgają po gotowe zestawy, zamiast po prostu czerpać z nich inspiracje i tworzyć coś pod siebie. Zawsze zadziwia mnie widok kobiety, która się męczy w tym, co ma na sobie. U mnie zawsze na pierwszym miejscu jest wygoda. Oczywiście, nie jest tu mowa o wszystkich polskich kobietach, bo sama obserwuję wiele Pań, które widać że urodziły się z wyczuciem stylu i sama czerpię od nich inspiracje. 


Jakiego typu ludzi nie lubisz najbardziej?
Moją największą motywacją są sukcesy, które zdobywam ciężką pracą - rozmowa z Natalią Mamis
fot. archiwum Natalii
- Wielu typów ludzi nie toleruje, ale przede wszystkim nienawidzę ludzkiej zawiści i zazdrości. Jest ona jak trucizna, nie dość, że zatruwa właściciela, to na dodatek ofiarę... Jeśli mogę to tak nazwać. Odcinam takich ludzi od swojego życia. 

Jaką jesteś osobą na codzień? Spokojna czy może zwariowana, taka wariatka?
- Z reguły jestem zawsze uśmiechnięta, radosna, pomocna i dobra, nie boję się spontanicznych pomysłów. Ale poza tym, jestem również osobą odpowiedzialną i pracowitą, a kiedy trzeba to wredną... jak każda z kobiet. 😉 

Dziękuję za poświęcony czas i życzę Ci samych sukcesów.
- Dziękuję również, to było ciekawe doświadczenie. Tobie również życzę sukcesów w blogosferze. Pozdrawiam 😉






Moją największą motywacją są sukcesy, które zdobywam ciężką pracą - rozmowa z Natalią Mamis

8 komentarzy: