Perfekcyjna kobieta to suka. Recenzja książek


Już w marcu dotarły do mnie z Wydawnictwa Feeria dwie książki do recenzji. Jednak nie miałem zbytnio czasu, by się nimi "zająć", ale już jest. O jakie tytuły chodzi? O francuski Bestseller. "Perfekcyjna kobieta to suka" i "Perfekcyjna kobieta to suka 2. Powrót". Postanowiłem, że nie będę tych tytułów rozdzielał i wszystko napiszę w jednym poście.

Pewnie wiele wiele razy spotkałyście się z tym, że ktoś coś na Was złego powiedział, zewsząd same Naj-panie: w pracy, w szkole, na mieście. Perfekcyjne... suki. Jak piszą autorki, siostry Anne-Sophie Girard i Marie-Aldine Girard, "Perfekcyjna kobieta to suka". Uwaga: ludzie perfekcyjni nie istnieją! Należy więc żyć po swojemu, niepowodzenia przyjmować z godnością, nie zrażać się i bawić się wszystkim tym, co nas otacza. W tym poradniku, który momentami wydawać się może, że jest anty-poradnikiem, kobiety, te "normalne", takie wiecie jakie, dowiedzą się, jak zachowywać się w danych sytuacji, jak interpretować faceta. Skrótem: od socjopatki, postów na Fejsie, aż po Teorię fadingu i "bitwy" o jednego, tego samego faceta. Dowiecie się także, co mężczyzna mówi, a co tak naprawdę myśli. Same książki, są napisane humorystycznie i to przez duże "H". Lekkość i swoboda lektury ma przecież też duże znaczenie.


Zdaję sobie sprawę, że nie każdy lubi sięgać po poradniki, ale ten mimo wszystko jest inny, zupełnie inny od tych pozostałych. Dowiecie się, jak żyć w świecie pełnym "suk", porobicie testy, sprawdzicie, jaka z Was jest puszczalska. Tak, naprawdę!

Też Ci się wydaje, że niepotrzebnie dążymy za jakimś dziwnym trendem, który panuje wśród społeczeństwa? No właśnie, dobrze się Tobie wydaje. Czas odpuścić ten "wyścig szczurów", żyć po swojemu.


Ja, mimo, iż kobietą nie jestem, lubię takie książki. Tak, jak spodobała mi się ta dr Volkera Wittkampa ("Jego wysokość penis"), tak samo mogę polecić "Perfekcyjna kobieta to suka" i "Perfekcyjna kobieta to suka 2. Powrót". Może i faktycznie nie wszystko należy brać z tego poradnika na poważnie, to jednak przedstawia prawdę, tylko w stylu dogodnym dla czytelnika.


Tak, jak jest na początku książki napisane: "Jeśli nic Ci nie wychodzi, jeśli Twoje życie jest nudne jak flagi z olejem, spójrz w lustro, wyciągnij rękę i powiedz" Chodź będziemy tańczyć!"". I tańcz! Sami jesteśmy kowalami własnego losu, nie ma, że ktoś będzie wpierdalał (naprawdę przepraszam, musiałem) się w nasze życie, nasze sprawy, odrzuccie wszelkie poczucia winy, wstydu i inne bzdetne myśli, szukajcie odpowiednich facetów, wkurzajcie swoje przyjaciółki. Bądźcie kobietami. Po prostu. Nie twórzcie innego tworu, który nijak ma się do Was samych naprawdę. Nie zazdroście też innym kobietom. Dwie książki mają łącznie prawie 300 stron, przeczyta się je szybko, bo wciąga, zasada goni zasadę. Polecam w stu procentach, dziękuję też oczywiście Wydawnictwu Feeria za egzemplarze do tej recenzji.

Sama nazwa już jest intrygująca. Chcecie przeczytać coś innego, zastanowić się nad sobą i przy okazji pośmiać przy gorącej kawie i bułce drożdżowej ze sklepu naprzeciwko - sięgnijcie po tą książkę. Poradnik przetrwania dla normalnych kobiet. Pfu, po dwie od razu. Żeby szybciej mieć więcej lektury. A, no i do zrecenzowania mam jeszcze jedną książkę od Wydawnictwa Feeria.

(kliknij, aby przejść na stronę)


Może zainteresują Ciebie również:


Czekam na Wasze maile i komentarze - na wszystko odpowiem!

Komentarze

  1. Brzmia ciekawie, chetnie sama przeczytam. Lubie taki styl pisania wiec powinno mi sprawic przyjemnosc ich czytanie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tytuł mnie od razu odrzuca, ale to pewnie sprytny zabieg marketingowy żeby się więcej sprzedało;). A tak na poważnie, to wiadomo, że nikt nie jest idealny i perfekcyjny. Na szczęście, bo byłoby nudno;). Życie samo w sobie jest wspaniałą przygodą i doświadczeniem, które warto przeżyć na swoich warunkach. Tym jest właśnie dla mnie wolność - swoboda w dokonywaniu wyborów, branie odpowiedzialności z swoje czyny i życie w zgodzie ze swoim systemem wartości. I jak to ująłeś, niech się nikt nie...wtrąca:). Pozdrawiam, Renata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Renata, dziękuję za obszerny komentarz! :) a książkę polecam :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Cóż, tytuł może bulwersować niektóre przedstawicielki mojego gatunku (sama już wyciągałam kolce, by się najeżyć ;) ). Ale gdy poczytałam dalej, zaczęłam się uśmiechać.
    Wiem, że nie wszyscy lubią poradniki, ale ja je uwielbiam. Pod warunkiem, że są naprawdę dobre, a tych niestety ze świecą szukać (choć akurat jakoś szczęście mnie w tej kwestii nie opuszcza).
    Wstępnie widzę, że ten jest wart uwagi i na pewno będę na niego polować. A jeśli nie wierzysz, że dopisałam do swojej listy "do przeczytania", mogę dorzucić tu printscreena ;D
    Pozdrawiam serdecznie i mocno chwalę za świetny styl, świetnie się czyta to, co piszesz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam częściej do mnie! :) a screen nie będzie potrzebny, wierzę :D dzięki za komentarz!
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Trochę dosłowny ten tytuł, ale pewnie dużo w tym prawdy 😃

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz