Ludzie bardziej i częściej przywiązują uwagę, co kładą na talerzu - rozmowa z Patrycją Szendzielorz


Przed Wami następny wywiad. Udało mi się porozmawiać z Patrycją Szendzielorz. To dziewczyna, która jest sobą, nikogo nie udaje i prowadzi zdrowy tryb życia. Myślę, że wiele osób znajdzie w tym wywiadzie odpowiedzi na pytania, które często nurtują. Może nawet zmotywują do działania.


Na samym początku dziękuję, że zgodziłaś się na rozmowę ma moim blogu. Jest mi miło z tego powodu.
- Witaj. Mnie również jest bardzo miło, że mogę u Ciebie gościć.

Powiedz, jak długo ćwiczysz, prowadzisz zdrowy tryb życia i co zmotywowało Ciebie do działania?
- Mój staż treningowy to 1,5 roku - 1,5 treningów siłowych. Wcześniej biegałam i uprawiałam jogę, ale moje ciało miało konsystencję galarety i z wyglądu przypominającego bezkształtny kloc. Z 42 kg przytyłam do 55 kg i nagle stanęłam w miejscu. To był rok 2012-13. Moja frustracja rosła, zaczęłam się interesować różnymi sportami, w międzyczasie zapisałam się nawet na pool dance, ale na jednych zajęciach się skończyło. Oczywiście nadal biegałam, szukałam czegoś dla siebie od diet po treningi. Z różnym skutkiem. Pierwszy raz na siłownię zawitałam w 2015 roku i wybiegłam z płaczem. Kompletnie nie miałam pojęcia, co mam robić, a nawet jak prawidłowo trzymać sztangę. Nawet kupiłam ciężary do mieszkania, które później stały i się kurzyły. Przełomowym momentem była decyzja o starcie w debiutach bikini fitness. Niestety dopadła mnie kontuzja i nie miałam okazji się wykazać.

Czy Twoja dieta jest jakoś ograniczona? Wiele osób, które ćwiczą twierdzi, że sporej ilości produktów i potraw po prostu jeść nie należy.
- Aktualnie tak, ponieważ jestem na redukcji. W odstawkę idą wszystkie słodkości, jogurty smakowe, płatki śniadaniowe, soki, białe pieczywo, przepyszne mamine rosołki, na rzecz przysłowiowego kurczaka z ryżem (śmiech), ale spokojnie - nie tylko to jest w moim menu. Na talerzu pojawia się także wołowina, ryby, chude twarogi, sałatki (bez sosu, jeśli jem na mieście), przepyszne omlety z truskawkami, jajecznica, a także słodkości, które sama wymyślam w dobie kryzysu, jak np. proteinowy muffin. Ogólnie staram się pilnować, by jeść regularnie co 2-3 godziny, jeżeli wypadnie mi dzień beztreningowy wtedy opuszczam jeden posiłek.

fot. Instagram Patrycji
A jakie masz plany na najbliższe miesiące?
- Jak już wcześniej wspomniałam, jestem na redukcji i mam w planach zrobić formę życia (żartuję). Na dzień dzisiejszy nie mam w planach żadnych startów. Trenuję dla siebie, dla lepszego samopoczucia.

Czego, według Ciebie, brakuje osobom, które chcą zacząć dbać o siebie, ale na planach się kończy?
- Temat rzeka, ale myślę, że najbardziej samodyscypliny i cierpliwości.

Obecnie żyjemy w czasach, gdzie w sklepach sprzedaje się ludziom żywność po prostu niezdrową. Jak myślisz - dałoby się to jakoś poprawić? Bo szczerze, nie jest za dobrze.
- Nie, ale to się powoli zmienia. Ludzie bardziej i częściej przywiązują uwagę, co kładą na talerzu, czytają etykiety, odstawiając powoli instant food na rzecz zdrowej żywności. To jest super! Dlaczego? Myślę, że większość ludzi przekonała się, że dieta może być smaczna, nie jest straszna i najważniejsze - nie jest droga. Oby więcej osób było świadomych, że dieta to nie woda i sałata, a zdrowe i zbilansowane posiłki.

Jaką część ciała lubisz u siebie najbardziej?
- Nogi pośladki.

fot. Instagram Patrycji
Jakie jest Twoje ulubione motto? Masz jakieś, czy nie są Ci one potrzebne do szczęścia?
- "Jeśli nie uwierzysz w samego siebie, nikt w Ciebie nie uwierzy". Cytat z Piotrusia Pana. Jak widać, nawet bajki potrafią uczyć dorosłych.

Gdybyś miała wybrać jedną osobę z Polski, bądź świata, to z jakim trenerem, trenerką chciałabyś poćwiczyć?
- Z Polski Michał Karmowski, z zagranicy wujek Arnold Schwarzenegger.

Często pytam osoby, z którymi przeprowadzam wywiady, co sądzą o moim blogu. Do Ciebie też je kieruję.
- Będę szczera, na Twój blog trafiłam niedawno. Stwierdzam, że masz bardzo trafne przemyślenia w wielu kwestiach. Blog dla każdego z nutą humoru, sarkazmu, ale także szczyptą powagi. Świadczy to o Tobie, potrafisz być autorem i odbiorcą jednocześnie, zaskakując trafnym artykułem. Tak trzymaj!

Patrycja, mi pozostaje życzyć Tobie dalszych sukcesów i sumienności w tym, co robisz. Wszystkiego dobrego!
- Tobie również. 




Podziel się:

Komentarze

  1. Taaak, samodyscyplina, czy cierpliwość to nie wiem, ale samodyscyplina na pewno potrzebna do działania! I zgadza się przede wszystkim ćwiczymy dla lepszego samopoczucia :) to motto główne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Klamstwo klamstwo klamstwo
    Z Patrycją znamy sie od lat i już w 2012 uczęszczała na siłownię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W 2012 roku mój Kamil miał niespełna dwa lata .w tym czasie konczylam szkole ,zapisałam się na prawo jazdy ,miałam egzaminy i nie w głowie była mi siłownia. Ktoś kto potrafi czytać ze zrozumieniem sam się dowiedział z tego oto wywiadu , że biegałam w tamtym okresie a z regularnoscia różnie bywało. Także troszeczkę nieudana próba rozpuszczenia plotek ;)

      Usuń
  3. Po tytule postu spodziewałam się czegoś innego. A skąd bierzesz osoby do wywiadów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe no wiem ake czy one Cie w jakiś sposob inspirują czy jak tak sobie trafiasz na kogos i myslisz moze zagadam o wywiad;)

      Usuń
    2. Musisz wiedzieć, że u mnie nic nie jest dziełem przypadku :) nie zrobię wywiadu z osobą, która mnie w jakiś sposób nie zainteresuje :)

      Usuń
  4. 1.5 roku ćwiczeń i juz starty w zawodach? Serio? Gdzie dobra masa? Gdzie dobra redukcja ? Patrząc na Patrycji IG to forma 5/10

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz