Do wszystkich pseudo-facetów, dla których kobieta nic nie znaczy


Niektórzy blogerzy i ogólnie ludzie, nie lubią zajmować się tematami i sytuacjami w życiu trudnymi. A pamiętajmy, że przecież to te sytuacje wymagają odpowiedzi w szczególności, wyciągnięcia wniosków. Jeśli momentami język mój pisany zmieni się na wulgaryzmy, to szczerze - przepraszam. Tekst jest dla wszystkich, o facetach, którzy facetami są tylko i wyłącznie na papierze.


Znam wiele sytuacji, związków, w których dziewczyna trafiła lub źle wybrała swojego ukochanego. O tym, że panie wolą "złych chłopców" pisałem w moim najpopularniejszym artykule (KLIK). Niby nic dziwnego. Bo można w końcu nie nadawać na tych samych falach, a rozstań jest tyle, że już nawet tego się nie dostrzega. Jednak nie w tą stronę zamierzam w tym tekście iść. Chcę pokazać, jak podłymi świniami są niektórzy mężczyźni. Tak naprawdę ciężko ich tak nawet nazwać. Bo prawdziwy mężczyzna ma do kobiety szacunek. Burak mieć nie będzie nigdy. I nic tego nie zmieni.
Piszecie do mnie maile, gdzie opisujecie swoje związki i naprawdę jestem czasami wręcz zszokowany tym, co czytam. Dużo facetów to frajerzy, dla których dziewczyna, kobieta, znaczy tyle samo (a może i nawet mniej) co zeszłoroczny śnieg. Nie wiem, co chcą oni osiągnąć przez krzywdzenie kobiet. Co mają w głowach, ale sądząc po ich zachowaniu, to za dużo tam mieć nie mogą. Ja ciągle będę powtarzał, że kobieta to nie rzecz, przedmiot. To człowiek, który kocha i chce być kochanym. To nie zwykły obiekt seksualny. Dlaczego wspominam o wątku seksualnym? A no dlatego, że wielu chce tylko seksu. Cholera, nie tędy droga. Czy związek opiera się tylko na jednym, czy potrzeba innych aspektów, by być szczęśliwym? No właśnie. Odpowiedź sami znacie.

Sam nie wiem, dlaczego kobiety często dosyć długo tkwią w takich związkach. Przecież to nie prowadzi do niczego dobrego, a wręcz przeciwnie - sytuacja prędzej czy później się pogorszy. Facetów, którzy są bez szacunku do przedstawicielek płci pięknej, jest naprawdę sporo. Jasne, nie każdy facet jest od razu prostakiem i świnią.
Sam brak szacunku może objawiać się np. biciem partnerki, stosowaniem wobec niej przemocy psychicznej. Taki facet nie ma cech zrozumienia i nic go nie wzrusza. Cierpienie "ukochanej" to tylko taki malutki odsetek, jeżeli mielibyśmy zmierzyć poziom jego poruszenia.


Dostałem w listopadzie wiadomość w mailu od dziewczyny o imieniu Kasia. 26-latka napisała mi: "Żyłam w związku, w którym na początku nic nie wskazywało na to, że będę traktowana jak śmieć. Wszystko było dobrze, do pewnego czasu. Nagle zaczął coraz gorzej się do mnie odzywać, a później podnosił już na mnie rękę. Zostawiłam drania bardzo szybko. Ale uraz pozostanie na zawsze". Moja czytelniczka nie chciała tkwić w związku, w którym dla swojego partnera nic nie znaczy. I odeszła od niego stosunkowo szybko. To była oczywiście najlepsza decyzja. Jestem jednak cholernie wkurzony, gdy inne dziewczyny z jakiegoś powodu obawiają się na taki krok i opadają przez to coraz niżej.

Już nie w samym związku, ale i w życiu szacunek do drugiego człowieka to podstawa. Żyjemy w czasach, gdzie szacunku i poszanowania drugiego człowieka jest coraz mniej, a drani stąpających po ziemi przybywa z każdym dniem. Osoba bez szacunku jest dla mnie nikim. A mężczyzna podnoszący rękę na kobietę i nie szanujący jej, spada w moich notowaniach do najgorszego możliwego miejsca. Jeśli już raz zachowacie się jak burak, to ta łatka będzie już do Was przyczepiona. Brudna rysa na "złocie". Owszem, możecie się zmienić, ale tego brudu już nigdy i niczym nie wyczyścicie. To takie toczące się koło, które raz pchnięte, będzie się obracać. Kiedyś jedna z dziewczyn, niestety nie wpisała swojego imienia, ani wieku, napisała do mnie, że kobiety nie mogą dać się zastraszyć, podporządkować facetowi. I ja się pod tym podpisuję. Drogie panie, jesteście ludźmi, nie rzeczą. Ja to powtarzam dosyć często. Tylko, dlaczego faceci atakują kobiety, które są od nich słabsze. A nie spróbują innemu samcowi przywalić. Prosta jest odpowiedź: bo się boją. Tak, te same kozaczki się boją. Ale już nie zastanowią się, że ich kobieta też czuje to samo, ale do nich.

Co mogę Wam poradzić? Przede wszystkim należy działać i nie godzić się na brak szacunku. To podstawa, by nie stać w miejscu. Mimo wszystko należy zawsze brnąć do przodu. Uprzedzcie swojego faceta o konsekwencjach jego czynów i zachowania. Najprawdopodobniej nie będzie wiedział, o co chodzi, ale to w zupełności normalne. Naważone piwo trzeba wypić. Kolejne - nie bój się zostawić drania. Dlaczego masz być z kimś takim? Znajdziesz sobie kogoś lepszego.

Dajcie znać w mailach i komentarzach, co sądzicie na temat tego tekstu. Jakie są Wasze spostrzeżenia?


Podziel się:

Komentarze

  1. Szacunek i miłość to podstawa związku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szymon, dokładnie tak :) bez tego ani rusz :)

      Usuń
  2. Panie nie wolą złych chłopców-takich wybierają zazwyczaj niedojrzałe kobiety. Można mieć 40 lat, mieć dzieci i być niedojrzałym emocjonalnie. Osoba, która ma wysokie poczucie własnej wartości w odpowiednim miejscu nie pozwoli się tak traktować. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joanna - oczywiście też masz rację :) tylko, że czasami to i kobieta, która ma wysokie poczucie własnej wartości, tkwi w związku z osobą, która jest bardziej patologią, niż partnerem :)

      Usuń
  3. Kiedyś o facetach, którzy potrafili zachować się odpowiednio w stosunku do kobiet mawiano "dżentelmeni". Czy można powiedzieć, że "dziś prawdziwych dżentelmenów już nie ma"? Na szczęsie tak źle nie jest, jednak dramatyczny spadek szacunku do kobiet da się zauważyć. Wynika to pewnie z wielu rzeczy, a jedną z nich jest brak w Polsce elit, które nadawałyby ton dobremu wychowaniu. Klasa polityczna także raczej daje upust swoim podłym zwyczajom chcąc choćby wypowiedzieć Konwencję Antyprzemocową. Damscy bokserzy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I zobacz, Artur, jak to wszystko się rozwija w złą stronę. Już młodzi ludzie, naprawdę mmłodzi, zachowują się jak margines społeczny i traktują kobietę jak przedmiot. Mam nadzieję, że to się zmieni, ale będzie ciężko. Dziękuję za komentarz!

      Usuń
  4. Niestety szacunku w dzisiejszych czasach trzeba szukać ze świecą. Wręcz powiedziałabym, że to wartość na wymarciu :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie niestety nastały czasy. To smutne, ale taka jest prawda.
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Nie bój się zostawić drania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krótka piłka :) nie ma co się zastanawiać :)

      Usuń
  6. Ogolnie tekst bardzo dobry i potrzebny, ale muszę się przyczepić do dwóch kwesti. Po pierwsze. Brak szacunku to nie bicie czy znecanie się! To juz jest katowanie. A brakiem szacunku, mozna nazwac wychodzenie z kumplami na piwo, gdy kobieta miała inne plany. To także nie sluchanie jej próśb, to w końcu robienie wszystkiego na odpierdol, tak że kobieta musi po nas poprawiać. To jest wlasnie dla mnie brak szacunku. Bicie to juz jest grubo ponizej szacunku. To już rownanie kobiety z niczym. Traktowanie jak rasę podległą. Drugą kwestią, która mi sie rzucila w oczy jest napisanie, ze Ci faceci to frajerzy. Tu zmienilbym to slowo, bo ono okresla trochę inny typ ludzi;) swietna robota z tym tekstem i cieszę się, ze moglem przeczytac

    OdpowiedzUsuń
  7. Generalnie dla mnue osoby bez względu na płeć, które dopuszczają się rękoczynów są słabe psychicznie, skoro sami ze swoją psychą sobie nie radzą to po co im druga połówka? Przykładowo para się kłóci i kobieta daje facetowi w twarz no żenada. Znów wyszło jakbym broniła płci męskiej ale nie o to mi chodziło tylko o to, że znęcanie sie nad drugą połówką dotyczy osób, które mają problem z sobą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację :) takie osoby nie powinny pchać się w związki :) bo to tylko szkodzi :)

      Usuń

Prześlij komentarz