Jakie naprawdę są kobiety?


Zastanawia pewnie wielu z Was, jakie są kobiety. Kobiety naprawdę, nie na niby. W poniższym tekście, tym razem łatwym, dowiecie się pewnych ciekawostek. Nie krytykuję kobiet, prezentuję jedynie swoją wizję. Czas obalić niektóre dziwne tezy. Tu i teraz.

Udawanie
Jest spora grupa osób, które twierdzą, że prawie wszystkie kobiety to oszustki. O co chodzi? O udawanie innej, niż się jest w rzeczywistości. Faceci mają żal o to, że ich partnerki (i nie tylko) zmieniają nagle swój charakter i ze słodkiej dziewczyny, zmieniają się w wredne suki, zimne i bez uczuć. Ot tak, po prostu. Bez jakiegokolwiek znaku. Taki facet zastanawia się wówczas, o co może do cholery chodzić. A zabawa trwa dalej. To boli, boli bardzo mocno. Nikt nie lubi takiej zamiany, bo to nie prowadzi do niczego dobrego. Nie będzie miłości, a złość i kłótnia olbrzymich rozmiarów. A przecież nie tędy droga. Ale teraz zastanówmy się, ile w tym gadaniu jest najprawdziwszej prawdy? Po pierwsze, nie wszystkie dziewczyny udają inne niż są. Nie ma ludzi takich samych. Spytacie, dlaczego panie tak często są tak zakłamane. Znaczna część z nich, chce po prostu udowodnić swoją wyższość, chce "górować" nad facetem. Kiedyś nawet na jakimś forum, widziałem wpis niejakiej Eweliny (tak, pamiętam jej imię nadal), która pisała, że boli ją, jak rani powoli swojego chłopaka, choć tak naprawdę go kocha, ale nie chce wyjść na "zwykłą pizdę" w związku. Sami więc widzicie, by nie mówić o wszystkich kobietach w tych samych słowach, bo to krzywdzące. Nigdy nie powiem, że kobieta "A" zachowuje się tak samo, jak kobieta "B". Nie udawajcie, że jest inaczej. To tak, jakby faceci mówili, że każdy przedstawiciel ich płci, ma taki sam rozmiar przyrodzenia. Przykład nieco dziwny, ale uwidacznia to wszystko, co w tym punkcie napisałem. Jak będziesz dobrym chłopakiem, to i kobieta nie będzie dla Ciebie wredna. Miłość (prawdziwa) przezwycięży wszelkie słabości.

"Stukałyby się jak dzięcioł w drzewo"
Tak, to zabawne, ale nieco zmieniłem zdanie, jakie kilka lat temu usłyszałem osobiście. Od razu przejdę do konkretów, czyli do tego, o co chodzi w tym punkcie. Więc, faceci twierdzą, że kobiety są napalone bardziej niż oni sami. To akurat jeszcze teza nie brzmi źle, ale już gadanie, że dziewczyny "dałyby każdemu, kto obok nich się pojawi", strasznie mocno mnie wkurza (delikatnie ujmując). Dziewczyna to nie dziwka, ani seks-zabawka. To przede wszystkim człowiek. Człowiek z uczuciami i wartościami. Nie każdy potrafi to zrozumieć, a szkoda. Przecież równie dobrze można powiedzieć, że to samce alfa nie potrafią utrzymać swojego "przyjaciela" w spodniach na widok atrakcyjnej dziewczyny w obcisłej sukience. Prawda, niektóre panie wcale nie mają do siebie szacunku i najchętniej przespałyby się z każdym, który się poruszy, ale naprawdę jest ich niewiele. Pozostałe dziewczyny, kochają i chcą być kochane. Uprawiają seks ze swoim partnerem, ale to przecież nic złego. Kolejne. Gdy jeden facet dostanie tak zwanego "kosza", to opowiada (o porządnej zresztą dziewczynie), że "puszczalska chciała, bym jej wsadził, ale powiedziałem, żeby spadała". Gdzie logika? Nie muszę odpowiadać, bo sami odpowiedź znacie. Dziewczyny nie są wyuzdane. Wyuzdane są nasze myśli, a sam seks w związku nie jest priorytetem, najważniejsze jest uczucie. Prawdziwe i silne.


Przyjaźń damsko-męska istnieje!
Idziemy dalej. Skąd wzięło się mówienie, że przyjaźń damsko-męska nie istnieje? Od facetów, którym nie wyszło. Ponownie. Jeszcze kilka lat temu, pojawiały się słowa, że mężczyzna i kobieta, to odwieczni rywale i coraz więksi wrogowie. Z następnymi latami, to się zmieniało. Był spadek takich słów, ale ostatecznie są nadal obecne. Nawet kilka dni temu dostałem maila od czytelniczki, która napisała mi w nim, że kobieta z mężczyzną nie zaprzyjaźni się nigdy. I odwrotnie. Ale już spieszę ze swoim zdaniem na ten temat. Przyjaźń damsko-męska istnieje! Powiem więcej: ma się bardzo dobrze. Jasne, jak siedzisz we friendzonie, to będziesz mówił inaczej, ale sama (normalna, bez podtekstu) przyjaźń jest obecna. Mężczyzna z kobietą potrafi się dogadać, można ze spokojem podoradzać sobie pewne kwestie, wyżalić się i mieć przede wszystkim oparcie, że ma się kogoś, kto zawsze zrozumie, a kiedy będzie trzeba to porządnie potrząśnie, byście wrócili do świata rzeczywistego. Brzmi fajnie, prawda? I takie też jest, ale nie można szukać znowu jakiś negatywnych detali, które do niczego dobrego nie prowadzą. Powtarzam się, ale to ważne i warte praktykowania.

A więc...
Podsumowując już moje dywagacje, kobiety nie są takie same. Każda jest zupełnie inna. Ale każda jest fantastyczną, charakterystyczną osobowością. Bez kobiet ten świat byłby inny, gorszy. Taki bardziej mętny. Przedstawicielki płci pięknej dodają kolorytu do życia mężczyzn. I czy się z tym zgadzamy, czy nie, to przed prawdą nie uciekniemy. Kobiety dogadają się z facetami, ale nic samo do nas nie przyjdzie. Nie ma, jak wiecie, ludzi idealnych, ale nie obrażajmy kobiet i nie porównujmy ich do innych. W tym tekście poruszyłem trzy kwestie, byłoby ich znacznie więcej, ale już wiecie mniej więcej, jak to wszystko wygląda. Każdy człowiek zasługuje na szacunek. Kobiety to naprawdę ciepłe, wrażliwe, kochające i miłe osoby.
I żeby nie było, nie każdy facet (co jasne) jest taki sam, ale to, co opisałem, dzieje się naprawdę. Jeżeli macie szacunek do obcych i bliskich osób - to się ceni. I to bardzo.

Mam nadzieję, że Was nie zanudziłem zbytnio. Czekam tradycyjnie na Wasze komentarze na ten temat i maile. Czytajcie moje pozostałe artykuły i wywiady.

Komentarze

  1. Potwierdzam... przyjaźń damsko-męska istnieje! :) Mam prawdziwą kumpelę, ona kompletnie nie leci na mnie, ja do niej nie uderzam... oboje o tym wiemy i jest nam z tym okay :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I pięknie :) najważniejsze, to czuć się dobrze ;)
      Pozdrawiam

      Usuń

Prześlij komentarz