sierpnia 11, 2016

Dlaczego mamy coraz mniej szacunku do innych? [WPIS ŁĄCZONY]


Przed Wami pierwszy w historii mojego bloga, wpis napisany wspólnie z inną osobą. Polecam bloga niesamowitego. Dziewczyna, która go prowadzi, to 18-letnia Magda Wiglusz. Zobaczcie sami, jak kapitalnie pisze swoje posty (KLIK), dlatego też zaprosiłem ją do napisania wspólnego postu na moim blogu. Postanowiłem, że ten wpis to będzie takie jakby porównanie. Pierwsza część to moja opinia na temat tytułowy, druga - Magdy. Magdzie dziękuję serdecznie, że się zgodziła.

Patryk:
Szacunek - przez niektórych uważany za najważniejszą wartość obok miłości, honoru, uczciwości i patriotyzmu. Szacunek jest istotną wartością w naszym życiu. W życiu człowieka XXI. wieku. Często zwracamy na to uwagę, patrzymy, jaki ktoś jest i czy właśnie ma szacunek do innych ludzi. Niestety, z biegiem kolejnych lat, ludzi szanujących pozostałych, jest coraz mniej. To bardzo źle. Jesteśmy przepełnieni złą energią, odgrywamy się na wszystkich dookoła za nawet najmniejszą głupotę. Ale wypada zastanowić się, po co to wszystko nam potrzebne. Czy nie lepiej żyć w zgodzie? Bez niepotrzebnej nienawiści. Często się zastanawiam, po co człowiek ma w sobie coś takiego, jak złość.
Czasami nawet niepostrzeżenie przekraczamy cienką linię i nie dostrzegamy, że właśnie okazaliśmy brak szacunku innej osobie. Tylko, że ten rodzaj, jest i tak lepszy od tych już "zadomowionych" w nas. Są przecież ludzie, którzy już nawet się z tym nie kryją, nie mają ciągle szacunku do wszystkiego i do wszystkich. Ale uwierzcie, że dałoby się diametralnie poprawić. Tylko trzeba chcieć. A jak wiemy, chcieć to nie znaczy móc. Nikt na siłę nie będzie próbował nikogo poprawiać, przecież to tylko i wyłącznie od danej osoby zależy, czy chce być postrzegana jako "wredny, niewdzięczny burak". To nie powinna być nasza sprawa. Jesteśmy dorośli, wiemy, co jest dobre, a co złe. I faktycznie, tacy ludzie nie pasują do społeczeństwa tego "normalnego". Piszę w cudzysłowiu, ponieważ w stu procentach normalnych ludzi nie było, nie ma i nie będzie. Ale możemy się nieco zbliżyć do tej magicznej bariery.
Mówi się, że okazywanie samego szacunku jest ważniejsze od... okazywania miłości. Ma się to oczywiście do związków. I tak jest. Co prawda, miłość jest ważna, bez niej ani rusz, lecz czy bez szacunku zajdziemy dalej? A właśnie. Staniemy w miejscu, a później zrobimy kilka kroków wstecz. Tylko, że wrócić do miejsca chociażby poprzedniego, będzie niezwykle ciężko.
Zastanawiam się, dlaczego ranimy osoby, które często nam nic nie zrobiły. Niektórzy winę zrzuciliby na nowe pokolenie, które było wychowywane w innych wartościach. Poniekąd mają rację, bo wśród młodych ludzi brak szacunku, to już prawie normalność. Wyzwiska, poziom agresji, bójki - tak się zachowują. Jednak to nie tylko oni tacy są. Przecież istnieją osoby starsze, których zachowanie jest jeszcze gorsze.
Pojawiają się ludzie, którzy nie okazują innym szacunku, bo po prostu oceniają go "z góry". Ten drugi człowiek ma mniej pieniędzy od nich, gorszy samochód (lub jego brak), nie ma wykształcenia. I to dla tego pierwszego, są idealne powody, by nie okazywać biedniejszemu szacunku. Dziwne, prawda? Nie możemy tak robić. Żyjemy w cywilizowanych czasach i takie zachowanie nie przystoi. I pamiętajmy także, że nigdy nie wiemy, co nas spotka i czy nie będziemy w podobnej sytuacji, co ta osoba, którą tak mocno zgnoiliśmy.
Najlepiej nie reagować na adresowany w naszą stronę brak szacunku. Przepuścić to obok siebie i iść dalej swoją drogą, którą sobie zbudowaliście sami. Na samym końcu jest tam magiczne miejsce z wielkim napisem "SZACUNEK".

Jeżeli miałbym być bardziej szczegółowy, to opisałbym jeszcze "Brak szacunku do samego siebie", bo i takie coś się w dzisiejszych czasach trafia, jednak to wpis nie na ten temat. Ode mnie tyle. Zachęcam do komentowania. Poniżej już tekst od Magdy Wiglusz.

fot. WordPress

Magda:

Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego mamy coraz mniej szacunku do innych? Dlaczego świat zmierza w kierunku, który zdecydowanie nie jest tym właściwym? To wina słabej profilaktyki w szkole, postępu technicznego, naszych rodziców, czy może naszej głupiej natury? (która wydaje mi się, że z czasem coraz bardziej sięga swoich najgorszych granic) A może wszystkiego po trochu?
Szacunek. Szacunek i akceptacja to podstawa. Podstawa, której powinniśmy się nauczyć. Najlepiej już w swoich najmłodszych latach. Którą powinni wykładać nam nasi rodzice i nauczyciele. Którą powinniśmy widzieć u innych i za ich przykładem postępować tak samo. Bo wzajemny szacunek to najprostsza rzecz, aby kogoś uszczęśliwić i dać mu nadzieję. Nadzieję na lepsze życie.
Tak się jednak zdarzyło, że zawsze trafi się ktoś, kto będzie odbiegał od prawidłowego obrazu dobrze wychowanej i kulturalnej osoby. Szkoda też, że tych „ktosi” jest dzisiaj coraz więcej. Bo cóż, to na pewno możemy sobie przyznać.
Może większość z nas osiąga właśnie wiek, w którym można spokojnie dostrzec takie zjawisko u swoich rówieśników. A może po prostu nie zwracamy czasami nawet najmniejszej uwagi na to, co dzieję się wokół, jesteśmy aż tak do tego przyzwyczajeni. Nie potrafimy zareagować bo, albo to nie jest nasza sprawa, albo boimy się ataku na naszą osobę. Podejrzewam, że oba po trochu.
Chęć pokazania się lub utwierdzenia swojej pozycji w grupie też jest czasem powodem. Bo jakkolwiek to śmiesznie brzmi, nie okazujemy szacunku tylko po to, aby "zabłysnąć" i stać się przez to tym "fajniejszym".
Zero jakiegokolwiek docenienia. Zero jakiejkolwiek wyobraźni. Nic. Chyba pustka w głowie. Brak mózgu. Brak manier. Brak szacunku.
Nie bądźmy tacy. Nie bądźmy osobami, które chcą przypodobać się reszcie. Nie bądźmy rodzicami, którzy udają, że nie widzą problemu i nie reagują, swoje myśli zatrzymując tylko na pracy. Nie bądźmy nauczycielami, którzy potrafią tylko mówić. Nie bądźmy przypadkowymi ludźmi na ulicy, którzy przejdą obojętnie.
Bo w tym właśnie tkwi problem. Pozwoliliśmy choremu systemowi wciąż działać. Nie skupiając się ani nie wysilając, aby go zniszczyć, kiedy wszystko dopiero się zaczynało. Prawda jest taka, że nikt nie chce się zbytnio wysilać. Mama tylko pogrozi palcem małemu dziecku i wróci do swoich zajęć. W szkole nauczyciele powiedzą to, co mają powiedzieć, usprawiedliwiając się, że takie jest już życie nastolatków i nic na to poradzić nie można. Ale ja wierzę, że jeśli więcej osób bardziej by się postarało i zwiększyło program profilaktyczny, wyrabiając już u małych dzieci większą świadomość, zrozumienie i współczucie, udało by się w jakimś stopniu zwalczyć u nich brak szacunku w momencie w którym zaczęli by dojrzewać. Wszystko da się zrobić tylko trzeba chcieć i działać.
Dajmy teraz przynajmniej ten dobry przykład. Uszanujmy wkład naszych rodziców, pieniądze, starsze i niepełnosprawne osoby. Miejmy szacunek do chleba i do rzeczy, które uważamy za ważne i najważniejsze. Pokażmy ludziom, że bycie fajnym to zupełnie coś innego.


9 komentarzy:

  1. Patryk trafnie szacunek musi byc razem z miloscią.
    Magda ja jestem zdania ze w szkole powinien byc przedmiot ktory uczy szacunku i kultury.
    SWIETNIE WAM WYSZEDL WPIS I PORUSZA TEMAT DLA NIEKTORYCH NIEZNANY BO LUDZIE NIE UZYWAJĄ (JESLI MIZNA TAK TO NAZWAC SZACUNKU).
    Ja jestem teraz w takim stanie, że bardzo dostrzegam brak kultury i szacunku wibec drugiego czlowieka. Bardzo dotyka mnie to chamstwo w wiekszosci ze strony kobiet i starszych osob. Najwiecej szacunku chyba okazują panowie menele w kolejkach i mlodziez w dresach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachowania da się zmienić, ale - jak pisałem - nic samo się nie stanie. Dużo jednak osób nie chce zmian i nie obchodzą ich jakiekolwiek zasady. Dziękujemy za miłe słowa ;)

      Usuń
    2. A może ludzie mają ubaw jak kogos z błotem zmieszają i robią to specjalnie? Przeciez szacunek powinien towarzyszyc kazdej dziedzinie zycia.

      Usuń
    3. Tak, niektórzy mają ubaw z upokarzania innych ludzi, znaczna jednak większość według mnie jest już "wyuczona" w byciu chamem.

      Usuń
  2. Order bym Wam dała za to ze młode osoby piszą miejmy szacunek do chleba.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się w 100%, że szacunku uczymy się od najmłodszych lat. Najpierw uczymy się szacunku do rodziców, do rodziny, później do nauczycieli, do kolegów ze szkoły, aż wreszcie gdy doroślejemy - powinniśmy szanować każdego człowieka. Macie rację, że w dzisiejszych czasach ta wartość zanika. To smutne. Coraz częściej ludzie nie mają szacunku do samych siebie, więc jak mają mieć szacunek do innych?

    https://z-igly-widly.blogspot.com/

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Da się "oduczyć" złych wartości :) ale trzeba chcieć. Za kilka lat może być pod względem szacunku jeszcze gorzej.
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. wow! Szacunek to niesamowicie trudna sprawa, jednak jeśli chcemy byc szanowani, sami musimy szanowac innych i samych siebie ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak :) dzięki za komentarz ;)

      Usuń