Jakub Błaszczykowski - historia prawdziwa


Jest prawdziwym wojownikiem. Patriotą i wspaniałym człowiekiem. Jakub Błaszczykowski przez niejednego kibica w naszym kraju został skreślony. Pojawiły się głosy, by ten piłkarz na Euro 2016 we Francji nie jechał. On jednak ciężką pracą udowodnił, że na ten wyjazd zasługuje jak mało kto. Gracz Fiorentiny w życiu jednak lekko nie miał. I nie każdy zna jego historię. Historię prawdziwą i szokującą.

We Francji w czterech meczach miał udział przy wszystkich trzech bramkach biało-czerwonych. W spotkaniu z Irlandią Północną zaliczył asystę przy trafieniu Arkadiusza Milika, w meczu z Ukrainą i ze Szwajcarią zdobył po bramce. Nie pomylił się także przy rzucie karnym. To właśnie piłkarz, który w zakończonym niedawno sezonie zagrał w zaledwie 15 spotkaniach włoskiej Serie A w barwach Fiorentiny, prowadzi grę drużyny narodowej. Nie poddaje się. Na pewno nauczyło go tego życie. Gdy Kuba miał 11 lat, wydarzyła się wstrząsająca tragedia. Był świadkiem tragicznej śmierci matki, która została zamordowana przez jego ojca. Błaszczykowski nie rozmawiał przez lata na ten temat. Ale nie ma się czemu dziwić. To bardzo trudne. W swojej książce, wspomina jednak tamte czasy. Wiemy, że żywił do ojca ogromną nienawiść. "Wróciłem do niej i zacząłem ją dotykać, taki specyficzny zapach się unosił. Myślałem, że to mleko się wylało. Wziąłem ją za rękę, a moje dwa czy trzy palce wpadły do rany. Wtedy wiedziałem, że jest niedobrze. Wydaje mi się, że mama zmarła mi na rękach. Trzy ostatnie wdechy wzięła i już nic. Cisza". 

Młody chłopak stracił rodziców w jednym momencie. Matkę, która zmarła i ojca, który trafił do więzienia. Jakubem zajmowała się babcia. Przez pewien czas, nie uprawiał sportu. Trwało to trzy miesiące. Po tym czasie, miał jeszcze większą wolę walki na boisku, chciał wzbijać się coraz to wyżej i wyżej. W wieku 14 lat, Błaszczykowski próbował nawet popełnić samobójstwo. W piłce rozwijał się coraz bardziej. Zagrał w Wiśle Kraków, w 2007 roku kupiła go Borussia Dortmund. Obecnie jest na wypożyczeniu we Fiorentinie. Gdy grał w Niemczech, także polubili go kibice BVB, którzy skandowali "Kuba, Kuba!". Chcą powrotu pomocnika reprezentacji Polski. Pamiętajmy też, że Jakub Błaszczykowski był nie tak dawno, bo jeszcze na poprzednim Euro, kapitanem kadry. Jest też najlepszym polskim strzelcem w historii występów na Mistrzostwach Europy. Ma 3 trafienia na koncie.
Po strzelonej bramce zawsze patrzy w niebo i unosi w jego kierunku dwa palce. To dedykacja od niego dla zmarłej matki. "Dedykuję jej każdego gola i każdy sukces, jaki osiągam".

Sytuacja naszego reprezentanta pokazuje, że nie ważne, jak ciężko miałeś czy masz w życiu, nie możesz się poddawać i walczyć o lepsze jutro. A każda negatywna sytuacja doda Ci jeszcze większej motywacji do działania. Jakub Błaszczykowski to wspaniały człowiek, udowodnił to także niedawno, przeznaczając w tajemnicy 250 tysięcy złotych na leczenie dla młodego fana, chorego na raka. Kuba, cała Polska jest z Ciebie dumna! Trzymamy kciuki w spotkaniu z Portugalią!

Komentarze

  1. Nie jestem fanem piłki nożnej, ale mecze Polaków na Euro 2016 oglądam z ciekawością. Nie spodziewałem się że za tym człowiekiem stoi taka historia. Wzór do naśladowania, osiągnął taki sukces mimo takiej lipy w życiu.
    Dzięki za ten tekst i że mogłem wpaść na to : ) Czuje się zmotywowany!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jego historia daje do myślenia i tak, jak mówisz, motywuje. Dzięki za komentarz i cieszę się, że mój tekst dostarczył Ci informacji o Jakubie :)

      Usuń
  2. Spoko zdjęcia, sam robiłeś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaa :P wystarczy, że najedziesz na zdjęcie nr 2 myszką, a odnośnik do strony oryginału Ci się wyświetli. Najpierw sprawdź, później komentuj ;)

      Usuń
    2. Mi tam się żadne odnośniki nie pokazują. A że zdjęcie powinno być wyraźnie podpisane to chyba wiadoma sprawa :)

      Usuń
    3. No raczej. Ja akurat należę do tych piszących, którzy nie "kradną" zdjęć. No mi się odnośniki wyświetlają. Specjalnie je ustawiłem, żeby nie było, że to moje.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń

Prześlij komentarz