Wciągnij ją do swojego piłkarskiego świata [MÓJ ARTYKUŁ DLA LOGO24.PL]

Z pewnością wielu z Was zastanawiało się nad tym, jak skłonić swoją wybrankę do wspólnego oglądania meczów w telewizji, kibicowania ulubionej drużynie oraz debatowania, który piłkarz był lepszy i czy faktycznie gol się należał...


Wszystko da się zrobić!

fot. djedzura / shutterstock.com
Tak, tak, trzeba tylko sposobu. Z jednej strony niektóre panie na widok meczu w telewizji od razu dostają drgawek, oświadczając stanowczo, że nie zamierzają oglądać sportu, "w którym dwudziestu chłopa gania za kawałkiem jakiejś skóry"... Inne jednak oddanie kibicują przy każdej rozgrywce, tak samo jak ich mężczyźni. Poniżej kilka zasad, dzięki którym ona będzie mogła zmienić zdanie na temat twojego ulubionego sportu.


1. Ronaldo na nie działa
Najlepiej, gdyby na początku twoja partnerka oglądała mecze, w których występują nie najlepsi, a... najładniejsi gracze. Tak, kobiety uwielbiają patrzeć się na seksownych grających piłkarzy, a gdy dochodzi do pomeczowego wymieniania się koszulkami... - szkoda słów!
Z badań wynika, że płeć piękna za najseksowniejszego piłkarza świata uważa Portugalczyka Cristiano Ronaldo - gracza Realu Madryt. A zanim pojawił się "CR7", w tej samej kategorii "królował" między innymi angielski pomocnik David Beckham. Krótko mówiąc, na początek, gdy ona ujrzy w telewizji piłkarską gwiazdę - przystojniaka, do końcowego gwizdka powinna wytrzymać przy ekranie.

2. Ucz ją krok po kroku
Bądźmy szczerzy. Jeśli twoja partnerka nie widzi potrzeby, aby uczyć się wszystkich zawiłości związanych z regułami piłki nożnej, będzie stawiać ci bierny opór. Ty jednak musisz się na tym początkowym etapie się nie poddawać, a pozorny brak ciekawości tematu powinieneś nadrabiać wszystkimi swoimi wdziękami, cierpliwością i konsekwentnym dążeniem do celu.
Tak więc, przystępujemy do pracy. Zrób kawę (jeśli jej nie preferuje - oczywiście herbatę) i zacznij przedstawiać jej po kolei każdy aspekt futbolu. Nie martw się, nie ucieknie. Powiesz, że jest to dla ciebie bardzo ważne. Niegdyś uważano, że kobiety dlatego nie znoszą piłki, bo nie wiedzą kompletnie o co w niej chodzi.
Ale ty sam też nie znasz zasad krykieta, a miliard Hindusów za nim szaleje - możesz się takim abstrakcyjnym przykładem wspomóc, a zaraz potem dodać, że jesteśmy w Polsce, dlatego czas zacząć uczyć się zasad piłki. Spalony - to sytuacja, gdy jeden z graczy drużyny przeciwnej jest..., bramkarz, obrońca, sędzia, aut... Robisz to stopniowo, z przerwami i może ona się przełamie. Niech pyta, krzywi się nawet - bądź skoncentrowany, używaj porównań, metafor...
3. Mistrzostwa niczym ślub
Przy okazji transmisji piłkarskiej z Mistrzostw Świata i Europy, czyli najważniejszych turniejów w piłce, opowiedz jej, że możecie być świadkami historii, bowiem takie coś może już nigdy się nie wydarzy. Najlepszym przykładem jest rozegrane w naszym kraju Euro 2012 - zanim nadarzy się na nie kolejna okazja, nasze nowe dziś stadiony mogą się rozpaść...
Mistrzostwa niczym ślub - niektórzy faceci właśnie tak porównują swój ukochany turniej z bardzo ważnym wydarzeniem w swoim życiu. Może cię zrozumie. Może też przy tym pomyśli, że wziąłeś ją na litość? Nie ważne. Wszystko zależy później od twojego wdzięku i inteligencji. Zasiądzie razem z tobą i będziecie przytuleni oglądać transmisję w TV.
4. Ciesz się wspólnie z nią
Gdy tylko twoja ukochana ekipa wygra bardzo ważny mecz, musisz jej to odpowiednio wynagrodzić. Zabierz swoją ukochaną na jakąś wycieczkę, kup jej coś niedużego (nie musi to być coś drogiego - zależy od pojemności portfela) - niech sobie pomyśli: "O, jak dla mnie ta drużyna może sobie wygrywać częściej" - i to już pierwsze koty za płoty!
Jeżeli twoja drużyna jest faworytem rozgrywek, będziesz musiał cały sezon jakoś dobrze finansowo rozplanować. Jest jednak szansa, że stworzysz tymi prezencikami w waszym związku nową świecką tradycję i kiedy ona polubi kibicowanie, też po wygranych będzie ci kupować skarpetki, coś słodkiego do jedzenia - musisz widzieć długofalowe korzyści.
5. Powiedz, że piłka w TV jest lepsza
Wytłumacz, że piłka na ekranie jest lepsza niż gra "na żywo". Na przykład dlatego, że podczas transmisji TV nie złapiesz kontuzji (no chyba że się potkniesz sięgając po szklankę piwa..), nie zmęczysz się tak i nie spocisz, nie pobrudzisz, nie zmarzniesz...
Mów, że telewizja jest też fajniejsza niż stadion, bo nie ma kolejek do kas, dymiących rac, tysięcy przeklinających kibiców, zapachu tanich hot dogów (kiedy twa luba w końcu złapie piłkarskiego bakcyla, później jakoś się z tego wykręcisz i ją weźmiesz na mecz).
Oczywiście w głębi duszy będziesz wiedział, że sport na żywo jest lepszy, a i sam hot dog nigdy nie smakuje tak dobrze w domu, jak na świeżym powietrzu... Jeśli jednak twoja dziewczyna nie widzi nic ciekawego w piłce, wzięcie jej na samym początku na stadion może być ryzykowne (lecz uwaga: może być też strzałem w dziesiątkę i będziesz mógł szybko zapomnieć o pozostałych punktach tego planu).
6. Meczyk lepszy od rodziców...
To już lekka desperacja, ale można użyć w ostateczności. Mówisz swojej partnerce, że jak nie chce oglądać z tobą meczu, to możecie spędzić popołudnie z twoimi rodzicami. Oczywiście to blef. Jeśli na nią nie podziała, to albo będziesz musiał się z niego wycofać i obejrzysz mecz w samotności, z piwkiem, na małym telewizorku w kuchni, albo połkniesz tę żabę i pójdziesz do mamy na herbatę, by nie wyjść na durnia.
Punkt szósty grozi pewnym zaognieniem relacji w trakcie ?wciągania jej do twojego piłkarskiego świata?, dlatego najlepiej po jego zastosowaniu przypomnij sobie punkt czwarty i kup jej mały prezent ? niezależnie od wyniku mieczu. A jeśli np. wiesz, że twoja partnerka ma więcej wspólnych tematów do rozmowy z twoją mamą niż z tobą, w ogóle powyższy "punkt awaryjny" sobie odpuść.

Podsumowując, trzeba tylko chcieć!

fot. Deklofenak / shutterstock.com

Międzypłciowa integracja wokół piłki nożnej jest jak najbardziej wskazana m.in. w obliczu szeroko zakrojonego zjawiska "uciekania do koleżanek". Kobiety robią to zazwyczaj, gdy ty i twoi kumple zajmujecie cały salon, by kibicować swojej drużynie, a im się nie chce w tym czasie siedzieć w sypialni ze słuchawkami na uszach i czytać książki.
Na pewno znasz też sytuację odwrotną, kiedy to akurat do niej w godzinach meczu przychodzą wszystkie koleżanki z sąsiedztwa, a twoi kumple akurat wyjechali na urlop, są chorzy (lub musieli iść ze swoimi drugimi połowami do rodziców). Wtedy zamiast oglądać mecz, stajesz się maskotką całkiem miłego towarzystwa, a w telewizorze leci serial, albo też zabierasz swoje piwko z dużego pokoju i znowu idziesz do kuchni.
Myślisz sobie: trudne starcie, piłka versus kobieta, kto wygra mecz? A tak nie musi być! Piłka nożna ma zbliżać ludzi. Jeśli zastosujesz się do powyższych sześciu punktów, dołączysz do szczęśliwego grona osób w tym kraju, którzy świętują sukcesy i opłakują porażki ulubionej drużyny w ramionach ukochanej kobiety.


Daj znać, co sądzisz o powyższym artykule. Przy okazji przepraszam za dość mało ostatnio wpisów, ale najzwyczajniej nie miałem czasu.
FACEBOOK: Artykuły Patryka Witczuk

INSTAGRAM:
patryk6527




Komentarze

  1. Mnie nie trzeba ciągnąć :D Lubię oglądać mecze ale znawczynią nie jestem xd
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka dziewczyna to skarb! :) teraz Euro, także będzie co oglądać :) zapraszam do częstego odwiedzania i komentowania :)

      Usuń

Prześlij komentarz